KURIEREK nr 108
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko – Dąbrowa Tarnowska, data wydania 30.04.1988 nr  108

Przypominamy

3 maja mija 197 rocznica uchwalenia przez Sejm Czteroletni Konstytucji. Była to konstytucja pierwsza w Europie, a druga na świecie (po Stanach Zjednoczonych). Konstytucja m.in. znosiła podział na Litwę i Koronę, dawała wolność mieszczaństwu, wprowadziła wolności osobiste, ministrowie mieli odpowiadać przed sądem sejmowym za naruszenie prawa. Konstytucję obalono w rok później, kiedy na prośbę „patriotów polskich” z konfederacji targowickiej wojska rosyjskie wkroczyły do Polski.

1 maja nie bierzemy udziału w pochodach organizowanych przez władze. Nasze hasło: „nie trzeba naszego poparcia dla kolejnych podwyżek cen”.

AFGANISTAN

14 kwietnia zostało podpisane porozumienie afgańsko – pakistańskie, na mocy którego z dniem 15 maja rozpocznie się wycofywanie wojsk sowieckich z Afganistanu. Minęło ponad osiem lat kiedy to, zgodnie z doktryną Breżniewa o „obowiązku internacjonalistycznej pomocy” „oswobodzicielska” Armia Czerwona wkroczyła do Afganistanu. Osiem lat walk z narodem afgańskim z użyciem najnowocześniejszego sprzętu wojskowego (m. in. za nasze miliardy dolarów). A mimo to nie udało się zdławić afgańskiego ruchu oporu. Najpierw nazywano ich bandytami, imperialistycznym narzędziem, teraz prasa sowiecka pisze o cierpiącym narodzie afgańskim. Cierpiącym to za mało powiedziane, milion osób zabitych, pięć milionów na uchodźstwie w Pakistanie i Iranie to owoc „pokojowej misji wojsk sowieckich w zaprzyjaźnionym, bratnim państwie”. Bywało, że niszczono całe wsie i miasta. Wśród miliona ofiar śmiertelnych ponad 90% to osoby cywilne. W 40 lat po wojnie z wielką zapalczywością ściga się zbrodniarzy wojennych. Czy ktoś postawi przed sądem winnych za zbrodnie w Afganistanie?
Porozumienie podpisano, wojna jednak trwać będzie nadal, gdyż walczący mudżahedini nie uznają rządu w Kabulu, a ponadto istnieją konflikty plemienne i religijne, które będą się starali wykorzystać wycofujący się sowieci. Przez cały czas wojny w Afganistanie przebywało 120-150 tys. czerwonoarmistów, choć 25 tys. poległo na polu „chwały”. A nawet im stawiają pomniki, na których zapewne napiszą, że polegli „za naszą i waszą wolność”…

Romaszewski w Krakowie

Już po raz wtóry Krakowska Wspólnota Akademicka(KWA), działająca przy kościele XX Misjonarzy zorganizowała ciekawe spotkanie. Tym razem – 25.III – jej gościem był dr Zbigniew Romaszewski, szef Komisji Interwencji i Praworządności NSZZ „S”. Spotkanie było podzielone na dwie części: w pierwszej Romaszewski dał zarys stosunku opozycji wobec mających obecnie miejsce przemian polityczno-gospodarczych w PRL-u. Całość tematu rozbił na dwa zagadnienia: 1/ ocena sytuacji społ. polit., 2/ obecny stan opozycji. Stwierdził, że najbardziej rzucającymi się w oczy rezultatami stanu wojennego są pogłębiający się kryzys, alienacja władzy i dezintegracja społeczeństwa. Obecna władza jest o wiele słabsza od tej z początku lat 80-tych. Za legalnej „S” władza większość swych poczynań musiała konsultować ze Związkiem i Episkopatem, przez co jej decyzje były bardziej popularne. Doprowadzając do rozbicia spójności społeczeństwa władza tym samym poderwała swój autorytet. Czynione przez nią próby reform charakteryzuje niekonsekwencja. Nie bardzo wiadomo, czy reformy mają doprowadzić do rozluźnienia gorsetu, nałożonego na gospodarkę czy przeciwnie. Głównym przeciwnikiem reform jest skorumpowany terenowy aparat władzy, dla którego wszelkie zmiany są podcięciem egzystencji.

Mówiąc o opozycji Romaszewski wskazał na upadek autorytetu podziemnego przywództwa „S”. Społeczeństwo liczyło, że zniesienie stanu wojennego będzie sygnałem do generalnej ofensywy Związku. Tak się nie stało, zabrakło sukcesu, co spowodowało zniechęcenie się wielu ludzi i ich ucieczkę w prywatność. Zawiodła koncepcja „społeczeństwa podziemnego” zakładająca, ze względu na bezpieczeństwo, istnienie wielu równolegle działających grup, niewiedzących nawzajem o sobie. Koncepcja taka nie zakładała istnienia struktur, czytelnego programu. Teraz trzeba płacić za dawne błędy. Trudno jest jednoznacznie określić, czym jest dzisiaj „S”. Z wyjątkiem Wrocławia nie spełnia ona zadań związku zawodowego, posiada za to rozbudowany ruch wydawniczy. Przewodniczący KiiP omówił też inne formy działania „S”. Działalność tajna ogranicza się dzisiaj prawie wyłącznie do druku i kolportażu wydawnictw niezależnych. Działalność jawna bez formalnej zgody władz związana jest z pewnym ryzykiem, choć władze jak na razie nie zdecydowały się na jakieś dotkliwe represje względem osób nie ukrywających swej aktywności w strukturach niezależnych (np. działalność samej Komisji Interwencji). Wreszcie działalność legalna, mająca – zdaniem Romaszewskiego – największe perspektywy na przyszłość, związana jest z możliwością istnienia różnego rodzaju stowarzyszeń, fundacji etc., istniejących poza strukturami oficjalnymi.

Dla samej „S” gość KWA widzi największe szanse w działalności stricte związkowej na poziomie zakładów pracy.
Następnie przyszła kolej na dyskusję. Zapytano Romaszewskiego, dlaczego nie przypisuje opozycji żadnych sukcesów? Jego oponenci twierdzili, że takim sukcesem było umiędzynarodowienie sprawy polskiej, złamanie monopolu władzy na informowanie społeczeństwa, opozycja lat 80-tych jest o wiele mocniejsza od tej sprzed okresu „S”. W odpowiedzi na to usłyszeli, że nie wolno patrzeć na teraźniejszość przez optykę 10 mln członków związku. Opozycja jest liczna, ale mimo to ogół społeczeństwa nie ma poczucia sukcesu. Oczy zachodniej opinii publicznej dawno skierowane są na inne rejony świata, nie na Polskę. Sprawy polskie dawno zeszły z czołówek gazet. O wiele trudniej jest zainteresować Polską zachodnich Europejczyków czy Amerykanów. Padło też pytanie o działalność samej Komisji Interwencyjnej oraz o losy miliona dolarów, które „S” otrzymała od Kongresu USA. Z. Romaszewski odpowiedział, że od czasu wprowadzenia ustawy, przewidującej dla działaczy opozycji kolegia pieniężne zamiast kary więzienia miało miejsce 1500-1600 kolegiów, średnio jedno z nich wyniosło 50-80 tys. zł. Komisja Interwencyjna pokryła koszty 95% kolegiów, zrekompensowała też około 20 samochodów (których przepadek orzekły kolegia). Pieniądze, otrzymane z USA, są w większości przekazane na potrzeby poszczególnych regionów. Zapytano o losy J. Piniora (przypomnijmy, że sąd nakazał mu zwrot 80 mln zł z konta „S”, które wycofał z banku tuż przed stanem wojennym). Romaszewski odpowiedział, że systematycznie przychodzi do zajmowanej przez niego, wraz z żoną, kawalerki komornik i stwierdziwszy, że nie ma co skonfiskować na poczet kary, odchodzi.

Strony: 1 2