KURIEREK  B
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 19.01.1983nr  7

Na prośbę naszych czytelników drukujemy „Akcję KRUK”, uzupełnioną o dalsze szczegóły.

ZAŁOŻENIA akcji: wprowadzić i upowszechnić pojęcie „ksiądz ekstremista” przy jego pomocy stworzy się pozory, że większość księży oraz biskupi, pragnie zgody z władzami państwowymi, a tylko mała część, podobnie jak w Solidarności, przeciwstawia się. Cel akcji: podzielić duchowieństwo między sobą oraz duchowieństwo i biskupów, poprzez rozróżnienie na lojalnych i „ekstremistów”. Tych ostatnich odizolować od społeczności wierzących, a osamotnionych i osaczonych zniszczyć . Przygotować teren do generalnej rozprawy z kościołem. Metody: wszystkie Komendy woj. MO mają listy księży „ekstremistów” ze swojego terenu. Mają także listy księży nadużywających alkoholu, oraz nie przestrzegających celibatu lub też skłóconych z władzą kościelną. Tych ostatnich zamierzają używać jako konfidentów. W wypadku aresztowania księży z tej drugiej listy, biskupi nie będą ich bronić. Za przykład może posłużyć także ks. Sylwester Zych z Otwocka, którego biskup nie wziął w obronę. A przecież grupa młodzieży z Otwocka została zorganizowana przez prowokatora i miała wciągnąć ks. Zycha jako ofiarę prowokacji. Między funkcjonariuszami SB wyraźnie się o tym mówi. Prowokacja się udała i zaszachowanie biskupa też. Akcja „Kruk” zakłada, że w razie konfrontacji z episkopatem nie będzie się aresztowało się księży masowo, ale tylko „ekstremistów”. Po 13 XII dokonano próbnie kilku aresztowań księży, każdego pod innym pozorem: w Koszalinie, Otwocku, Jarosławiu, Gdyni: za antypaństwowe kazanie, za współpracę z terrorystami, wzbudzanie nastrojów antypaństwowych wśród młodzieży, udział w zamieszkach. Miały one także sprawdzić reakcje biskupów, by w razie ich niezdecydowania uderzyć szerzej. Analizowano, jaki rodzaj prowokacji chwyta wobec ludzi i najbardziej obezwładnia biskupów. Akcja „Kruk” rozpoczęła się wiosną w marcu, a wydatnie nasiliła się we wrześniu. Posługuje się głównie, choć nie wyłącznie: spreparowanymi aferami, prowokacjami, rozdmuchiwanymi skandalami, oszczerstwami mówionymi i pisanymi. Lista księży „ekstremistów” z terenu miasta Krakowa wynosiła początkowo pięć nazwisk a potem osiem: ks. Adolf Chojnacki, ks. Kazimierz Jancarz, O. Andrzej Kłoczowski, O. Paweł Młynarz, ks.Władysław Palmowski, (Imię i nazwisko nieczytelne) ks. Józef Tischner, ks. Józef Życiński. Gdy „góra” zadecydowała, że na liście ekstremistów nie będą figurować proboszczowie wielkich parafii, pracownicy kurii i profesorowie uczelni katolickich, dwóch ostatnich skreślono. Tych sześć nazwisk przewija się ustawicznie w czasie przesłuchań z SB, a celem jest zebranie dowodów obciążających. Księża ci są systematycznie inwigilowani według specjalnego klucza. Ich zdjęcia i numery rejestracyjne samochodów rozesłano poza województwo do posterunków MO. Otacza się ich wyspecjalizowanymi konfidentami i gromadzi się informacje o osobach, z którymi utrzymują bliskie czy ścisłe kontakty. SB objęło akcją „KRUK” wszystkie duszpasterstwa akademickie w Krakowie uważając, że grupują się tam ludzie ze zdelegalizowanego NZS, a także seminaria duchowne, wydział charytatywny w kurii wydział filozofii PAT-u, a z księży Stanisław Małysiak, Jan Wal, Marek Głownia, oraz klerycy z Krakowa. Pod szczególnym obstrzałem są parafie w Nowej Hucie: Bieńczyce, Mistrzejowice, Mogiła. Aresztowania kilkuset osób w dniach 17 i 18 10.82 objęły według przygotowanej wcześniej listy kilku ministrantów, uczestników oaz i chłopców mających braci w seminarium. Zmuszano ich biciem do składania zeznań obciążających księży z tych parafii. Złożono kilka takich zeznań. W rozpracowywaniu księży, objętych akcją „KRUK”, bierze udział eks-ksiądz z Częstochowy i dwóch kleryków, jeden z Niepokalanowa, a drugi z seminarium krakowskiego. Założenie, cel i metody akcji „KRUK” we wszystkich województwach są te same. Zdekonspirowanie tej akcji unicestwia ją albo przynajmniej stępi jej ostrze.
(Relacja odtworzona z zapisków z wewnętrznego szkolenia pozostawionych przez pijanego SB-eka – w jaki sposób, to już nasza tajemnica).

Strony: 1 2