Muzealny Wieczór Pamięci – 35 lat NSZZ „Solidarność”

24 września 2015 roku w Muzeum im. Stanisław Fischera w Bochni odbyło się Czwartkowe Spotkanie Muzealne, poświęcone
35 rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”.

Składało się z dwóch części. W pierwszej wystąpił Jerzy Orzeł z prelekcją „Solidarność bocheńska – kilka mniej znanych kart z historii”. Przypomniał genezę powstania „Solidarności”, której korzenie wywiódł od „Żołnierzy Niezłomnych”, przez uczestników robotniczych wystąpień z 1956, 1970 i 1976 roku oraz wystąpień studenckich z 1968 r. Omawiając powstanie i działalność bocheńskiej „Solidarności” podzielił je na okres przed i po ogłoszeniu stanu wojennego. Okres pomiędzy sierpniem 1980 r. a grudniem 1981 r. wypełniły prace nad budową struktur związkowych w zakładach pracy, ich scalenie z jeden organizm pod nazwą Międzyzakładowa Komisji Koordynacyjna, praca ściśle związkowa, związana z relacjami pracodawca-pracownik, oraz działalność oświatowa i kulturalna. Okres po wprowadzeniu stanu wojennego to walka o przetrwanie Związku, o zachowanie jego tożsamości. Tu mówca skupił się na podaniu konkretnych przykładów osób, które swoją postawą o tej tożsamości zaświadczyły. Jedną z nich była Genowefa Bielecka, przewodnicząca KZ NSZZ „Solidarność” w Zakładach Naczyń Kamionkowych, która po wprowadzeniu stanu wojennego ewakuowała związkowe dokumenty z pomieszczeń delegatury „Solidarności” przy ul. Kazimierza Wlk. Innym przykładem, przytoczonym przez prelegenta, było zachowanie wiceprzewodniczącego Związku z bocheńskiej hucie, Eugeniusza Oleksińskiego, który w momencie, gdy po rozbiciu strajku przez ZOMO aresztowaniu jego organizatora – Jerzego Orła, dobrowolnie przyłączył się do niego, towarzysząc mu w drodze do więzienia, do którego notabene sam też został wtrącony. Jerzy Orzeł podał też przykłady osobistej ceny, jaką niektórzy musieli zapłacić za swe przywiązanie do ideałów „Solidarności” Pracownik huty Edward Oporek został złapany przez SB w momencie gdy przy krzyżu misyjnym koło kościoła św. Mikołaja wyłożył jedną ulotkę. Za ten czy został skazany na rok więzienia z zawieszeniem na dwa lata. Inny hutnik, Marian Trojan, u którego w domu SB w 1984 r. znalazło 4 egzemplarze podziemnego pisma „Kurierek-B”, przesiedział w areszcie 6 miesięcy, gdzie został dotkliwie pobity. Po zwolnieniu nie został przyjęty z powrotem do huty i przez kolejnych 8 lat pracował fizycznie z cegielni. Następnym punktem uroczystości był recital Leszka Wójtowicza – krakowskiego barda z „Piwnicy pod Baranami”, który wykonał szereg swych piosenek z okresu stanu wojennego, z najsłynniejszą „Moja Litanią”, a także garść utworów bardziej współczesnych. Publiczność, zgromadzona z Muzeum, znów po latach mogła usłyszeć:

Nie pragnę wcale, byś była wielka
Zbrojna po zęby, od morza do morza
I nie chcę także, by cię uważano
Za perłę świata i wybrankę Boga.
Chcę tylko domu w twoich granicach
Bez lokatorów, stukających w ściany
Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
O sprawach, które wszyscy znamy…

Galeria zdjęć