KURIEREK B
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 10.08.1985 nr  65

Komunikat TKW

Opierając się na komunikacie TKK z lipca bieżącego roku, wzywającym do nieuczestniczenia w wyborach sejmowych, wyznaczonych na 13 października
Apelujemy do członków NSZZ „S” i do całego społeczeństwa Bochni, Brzeska i Dąbrowy Tarnowskiej i ich rejonów o zbojkotowanie tcy wyborów. Głosowanie uważamy za zaaprobowanie i współudział w zbrodniach stanu wojennego i późniejszych łącznie z morderstwem ks. Popiełuszki, za poparcie represyjnej polityki komunistów względem narodu, łamiącej i depczącej jego niezbywalne prawa, prowadzącej do fizycznej i moralnej jego zagłady. Bojkot nasz jest wyrazem dążności do zmian politycznych w PRL. Wyrażamy nim dezaprobatę dla obecnego rządu i żądamy jego ustąpienia. Bojkot nasz jest wyrazem powrotu do pluralizmu związkowego z niezależnymi związkami zawodowymi.
Temu programowi daliście  wyraz już w czerwcu ubiegłego roku, skutecznie bojkotując wybory do rad terenowych. Obecnie, bogatsi o to doświadczenie, musicie jeszcze dobitniej powiedzieć komunistom – NIE!

BOJKOT

Czerwoni wyznaczyli wybory do sejmu na 13.X br. Czas najwyższy, aby wysłużony sejm zastąpić nowym. Kadencja jego prawnie skończyła się już w lutym 1982, ale w racji przydatności, jawnego prostytuowania z ekipą Jaruzela i napiętych stosunków wewnętrznych przedłużono ją o ponad 3 lata. W czasie tym okrył się hańbą, uchwalił tyle ustaw godzących w przywileje i prawa obywatelskie, że przewyższył pod tym względem razem wzięte sejmy czasów stalinowskich. Powziął ustawy na podstawie których każdego Polaka bez nakazu prokuratora można zamknąć, zrewidować, najść w domu, bezkarnie pobić, a nawet torturować i zabić rękami „nieznanych sprawców”. Ponadto ograniczył prawo do obrony, zniósł domniemanie niewinności, zaprowadził obowiązkowy areszt, uprościł przyspieszone postepowanie na podstawie meldunku milicjanta, dopuścił skazanie przez jednego sędziego bez ławnika na 3 lata. Sejm ten zatem uchwalił wszystko, co Jaruzelski chciał i to bez należytej dyskusji lub w ogóle bez niej. Ekipa wojskowych wycisnęła z niego wszystko, co się dało. Robiła tak, dlatego by przyszły sejm mógł zachować pozory niezależności od rządu na ewentualność rozszerzenia kontaktów międzyparlamentarnych z zachodem.
Chcąc nadać mu pozory wiarygodności w kraju, rząd  zabiegał o poparcie Kościoła lub przynajmniej o jego neutralność. Aby uzyskać to, ofiarował niezależnym posłom katolickim 25 mandatów. Dla równowagi drugie 25 mandatów mieli otrzymać katolicy rządowi z: Paxu, Caritasu i innych grup. Ale cóz znaczy 25 głosów w 460 osobowym sejmie? W odpowiedzi episkopat na plenarnym posiedzeniu w szczecinie poparł dążność społeczeństwa do sprawiedliwości społecznej, a papież przyjął bardzo chłodno min. spraw zagr. Olszowskiego. Również nie przyniosły rezultatu rozmowy z kandydatami katolickimi – wszyscy odmówili udziału argumentując, że rozmowa z władzą podważa ich wiarygodność w społeczeństwie. I tak zabiegi czerwonych spełzły na niczym.
Rząd, jak widać, nie boi się 25 osobowej opozycji w sejmie, ale lęka się bojkotu wyborów, który jest równoznaczny z ich przegraniem. Najważniejsza dla niego jest frekwencja wyborcza. Właśnie nią chce okazać Moskwie, ze panuje nad sytuacją w kraju, a zachodowi, że nastąpiła „normalizacja”, że „Solidarności” już nie ma i tylko czerwoni stanowią jedyną siłę polityczną. Strach rządu przed bojkotem ujawnił min. Urban dzięki swej wielomówności, stwierdzając na lamach „Kultury”, że jeżeli jesteśmy przeciwni wszystkiemu, co oni robią, powinniśmy iść głosować przeciw. Wiadomo, czerwoni tak spreparowali ordynację wyborczą, iż muszą wygrać wybory, ale nie potrafią zmusić do uczestniczenia w nich, dlatego boja się bojkotu. W nim właśnie tkwi nasza siła i jedynie on może ich skłonić do ustępstwa. Pamiętajmy, prawo wyborcze jest przywilejem, a z przywileju można skorzystać lub nie. Do głosowania nikt nas nie może zmusić i za to nie poniesiemy konsekwencji. Zatem nie dajmy się zastraszyć i skutecznie zbojkotujmy te wybory. /lub/

OSTRZEŻENIE

Episkopat polski wzorem ubiegłego roku wezwał naród do powstrzymania się od picia wódki w sierpniu, gdyż „Polacy płacili krwią w różnych minionych sierpniach”. Przypomnijmy te rocznice: sierpień 1920, czyli sierpień „cudu nad Wisłą” – pokonania Armii czerwonej na przedpolach warszawy, sierpień 1944 czerwony od krwi bohaterskich żołnierzy i ludności cywilnej Powstania Warszawskiego, sierpień 1980 – miesiąc powstania „Solidarności”, w którym co prawda nie przelano krwi, ale strajkujący byli gotowi nią okupić swe zwycięstwo. Apel biskupów niedwuznacznie zdemaskował przyczyny rozpicia naszego społeczeństwa: „nie ustały żadne z zewnętrznych przyczyn, które popychają ludzi do szukania zapomnienia i pociechy w wódce”. Te zewnętrzne przyczyny, z którymi naród nie może się pogodzić, to zdelegalizowanie „Solidarności”, to prześladowania, represje i szykany społeczeństwa, to indolencja gospodarcza rządu, powodująca systematyczną pauperyzację narodu na całe dziesięciolecia.
Ubiegłoroczny apel – wbrew jak zwykle kłamliwym oświadczeniom rzecznika prasowego rządu i propagandy – znalazł pozytywny odzew w społeczeństwie. W tym roku musi być lepiej. Każdy czytelnik „K” winien się stać propagatorem trzeźwości. Przez trzeźwość urabiamy siłę woli, a ta pozwoli nam zachować godność osoby ludzkiej, której czerwoni chcą nas pozbawić. /abstynent/

Strony: 1 2