KURIEREK B
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko – Dąbrowa Tarnowska, data wydania 13.11.1986 nr  86

Z OKAZJI DNIA ŚW. BARBARY, PATRONKI PRACY PODZIEMNEJ WSZYSTKIM, CO KNUJĄ: DRUKARZOM, KOLPORTEROM, KURIEROM I AUTOROM JAK RÓWNIEŻ BRACIOM GÓRNIKOM SKŁADAMY NAJLPESZE ŻYCZENIA DALSZEJ OWOCNEJ PRACY I WYTRWANIA.

Redakcja

„TYLKO PARTIA”

W październikowym numerze „Biuletynu Informacyjnego HiL” anonimowy autor przeprowadził wywiad z W. Biernatem, I sekr. KM w Bochni. Tow. Wiesław chwalił się czynami społecznymi jak oddaniem do użytku gazociągu w Chodenicach i Bochni, wybudowaniem wodociągu przy ul. Podedworze, Wyspiańskiego, Smyków, 20 Stycznia; oddaniem do użytku kolektora „B”, lepszymi warunkami pracy służby zdrowia i w szkołach itd., itp. Towarzyszu, to już nie żart w kiepskim stylu, to bezczelność licująca z poglądami Rzecznika Rządu, bo jak inaczej nazwać mówienie o poprawie warunków nauczania w szkołach? A przejdźcie się, towarzyszu, po bocheńskich placówkach oświatowych, zobaczycie, w jakich to „gabinetach”, na jakim sprzęcie uczą się dzieci. Nie wierzcie, co podszeptują wam lizusy typu Cz. Wojnara. Przejdźcie się ulicami miasta, tonącymi w brudzie i śmieciach, na których mieszkańcy wykręcają nogi, niszczą obuwie, krajobraz iście księżycowy. Odechce się wam ironii.
Ludzie chcą mieć odrobinę wygody, usprawnione życie, i słusznie. Sami zorganizowali się, instalując gazociąg czy wodociąg, co powinny zrobić władze miejskie, pobierające na ten cel podatki. A tu, ni stąd ni zowąd towarzyszu, przywłaszczacie sobie ich inicjatywę. Jest to przywłaszczanie cudzej własności, jawne złodziejstwo, co ta partia czyni od samego początku, okradając naród z tego, co dobre, piękne i sprawiedliwe w myśl wyświechtanego hasła „naród z partią”. Naród nigdy nie był z partią, bo ona jest rakiem, przeszczepionym siłą z innego organizmu, rakiem żerującym na jego żywej tkance. Nie dość, że dzięki narodowi żyje to jeszcze go toczy, rozkłada, ciągnie na dno moralne tak, jak przez 40 lat doprowadziła do katastrofy gospodarkę. Partia i tylko partia ponosi winę za stan, jak się wytworzył, stan bezideowości, marazmu. Odebrała ludziom nie tylko radość życia i tworzenia, odbiera mu samo życie, upadlając go, dając w zamian zamroczenie alkoholowe. Ale pamiętajcie, ten naród ponownie się ocknie, bo, według Wieszcza, „jest jak lawa, z wierzchu zimna, plugawa, lecz wewnętrznego ognia w sto lat nie wyziębi”. Naród nie chce takiej partii!

WIADOMOŚCI

Bocheńskiemu więźniowi sumienia, J. Orłowi, podobnie jak pozostałym w tej sprawie prokuratura krakowska przedłużyła areszt śledczy o dalsze 3 miesiące. I jak tu wierzyć czerwonym, którzy wmawiają nam i światu pełną amnestię? Posądzają o terroryzm ludzi niewinnych, a prawdziwych terrorystów (Chmielewski) wypuszczają z więzień. W Nowej Hucie pod petycją, wzywającą do zwolnienia ich z więzienia, podpisało się kilka tysięcy osób. Hutnicy bocheńscy, czy z tego powodu nie gryzie was sumienie? Przecież Jurek to wasz kolega i przewodniczący, wybrany w wolnych i demokratycznych wyborach. W dniu, w którym upłynął 3-ci miesiąc jego aresztu (28.X.) kadrowy ZPH gorliwie sprawdził, czy jest w pracy, czy nie, po czym w majestacie prawa wyrzucił go z pracy. Chora żona i dwoje małych dzieci nie otrzymają pensji ojca, zbliża się zima, św. Mikołaj, Boże Narodzenie. Apelujemy do społeczeństwa Bochni, szczególnie do hutników, by pamiętali o nich, otoczyli ich serdeczną opieką materialną i duchową. Niech Jurkowi przynajmniej ta troska spadnie z serca. Bochnianie, nawet biblijny wdowi grosz staje się poratowaniem dla potrzebujących, których w naszym mieście jest coraz więcej.
++++ 10 X w ZPH zainaugurowano rok „akademicki” na WUML-u, z tej okazji zamknięto stołówkę. Robole, niepotrzebne wam żarcie, gdy elita onanizuje się Leninem.
++++ Nauczycielka historii w LO, Kastory, wysłana na rentę przez dyrektora Makurata i dyspozycyjną komisję lekarską powróciła do pracy na mocy orzeczenia rewizyjnej komisji lekarskiej.
++++ Niespodziewanie zakończył karierę społeczno-polityczną na terenie miasta i gminy Brzesko tow. Ormiański, dotychczasowy I sekretarz. W wyniku ostatnich wyborów nie wszedł nawet do egzekutywy. A szkoda, bo pozostanie w naszej pamięci jako człowiek mający niekwestionowane zasługi w dziedzinie ogłupiania. Rozmiłowany w organizowaniu przy każdej nadarzającej się okazji wielkich świąt i festynów, uświetnianych występami czołowych przedstawicieli estrady i dyskotekami na pl. Kazimierza, w bezpośrednim sąsiedztwie komitetu. Podest, będący w zależności od potrzeby trybuną lub estradą przestano demontować i od pewnego czasu stał się nieodłącznym elementem pejzażu miasta, służąc także okolicznym dzieciakom za miejsce do zabaw. Tow. sekretarz lubił się przy takich okazjach zabawić osobiście, o czym pisaliśmy w poprzednich numerach „KB”. I na nic tyle zabiegów i poświęcenia. Będzie pewno zmuszony kontynuować swoją pseudonaukową działalność na Wydziale Nauk Społecznych UJ, dla której to w przeszłości (wg jego wersji) porzucił rodzinę, a tę z kolei dla działalności społeczno-politycznej. Jak z tego widać jest tow. zdolny do poświęceń wielkich. Tak, tak tow. Ormiański – służba idei marksizmu-leninizmu wymaga poświęceń.

Strony: 1 2