KURIEREK BB nr 1
Pismo wydawane przy delegaturze Z.R. „Małopolska” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 09.17.1981 nr 1

SZANOWNI CZYTELNICY

Oddajemy w Wasze ręce pierwszy numer naszego pisma. Celem naszym jest informowanie szerokich rzesz naszego Związku o bieżącej działalności Związkowej, a także odkłamanie najnowszej historii Polski (w tym historii naszego regionu), która w ostatnim czasie została mocno zniekształcona. Nie pragniemy w naszym piśmie podważać przewodniej roli PZPR, ale dokąd będzie ona przewodnia, dokąd członkowie naszego Związku, nie będący członkami PZPR, będą uzależnieni od decyzji tej organizacji, jej krytyka bądź działaczy tej organizacji będzie naszym obowiązkiem. Nie pragniemy też w naszym piśmie sięgać po władzę, która na mocy Konstytucji PRL jest nam dana jako obywatelom tego kraju. Nasze pismo jest otwarte dla wszystkich i chętnie będziemy drukować materiały napływające do naszej redakcji pod warunkiem, że będą one podpisane. Chętnie też przyjmiemy krytyczne uwagi. Pierwszy numer naszego pisma jest poświęcony w przeważającej części 42 rocznicy napaści sowieckiej na POLSKĘ, która przypada w dniu wydania pierwszego naszego numeru. Ciekawej lektury życzy:
Zespół Redakcyjny
 

KAZALI ZAPOMNIEĆ

„Jesteśmy kolejną zmianą w długim pochodzie pokoleń. Już ponad dwieście lat od czasów Konfederacji Barskiej społeczeństwo tysiącletniej Rzeczypospolitej prowadzi walkę o niepodległy byt państwowy. Czterdzieści lat mija, gdy pod ciosami Niemiec i Komunistycznej Rosji upadło Państwo Polskie”… Ten cytat pochodzi z Deklaracji Konfederacji Polski Niepodległej i nieprzypadkowo go tu przytoczyłem. Jesteśmy kolejną zmianą…, a więc naszym obowiązkiem, tak jak szeregu pokoleń, jest m. in. walka o to, by oczyścić historię z fałszu i zakłamania, aby naród znał swoją historię w jak najbardziej obiektywnym świetle. Historia Narodu jest jak ziemia dająca co roku plony. Jeżeli ziemia jest skażona i zanieczyszczona, to rośliny są chore i plon co roku jest mniejszy.

Wiele jest białych plam w najnowszej historii Polski, wiele dat, miejsc i nazwisk wykreślonych z podręczników i publikacji. Bardzo dużo trudu i wysiłku włożono w ostatnich dziesięcioleciach, aby wymazać je z pamięci narodu. Jeszcze więcej jest przeinaczeń, zakłamań, a także zwykłego fałszu w stosunku do wydarzeń, które nie sposób było pominąć.

 Wiele histerycznego krzyku i pisku prominentów naszego życia publicznego wywołała w ostatnich miesiącach sprawa tzw. bezczeszczenia pomników radzieckich. Wystarczy, że jakaś stara wrona, cierpiąca na rozwodnienie żołądka przeleci nad takim pomnikiem, a już robi się alarm na całą Polskę. Oczywiście, jestem też przeciwko profanacji pomników. Ale mam pytanie do tych „ojców narodu” zwłaszcza tych starszych „towarzyszy”, pamiętających walki z „agentami imperialistycznymi” i „reakcyjnym podziemiem”: kto nauczył niszczyć pomniki historii? I to pomniki własnych narodowych bohaterów. Niszczyć lub przerabiać stosownie do własnych aktualnych potrzeb (mamy takie przykłady w Bochni). Wymazywać z pamięci niedogodne fakty, a wychwalać pod niebiosa inne, choćby były sto razy mniej ważne?

 Wydaje mi się, że nie tędy droga do rzeczywistego zbliżenia między narodami. Dziś jest okazja przypomnienia jednej z takich dat wyklętych z pamięci. Jest okazja przypomnieć, że zanim w „braterskim uścisku” ruszyło natarcie do bitwy pod Lenino było wcześniej inne natarcie, które miało miejsce 17 września 1939 roku.

 Wydaje mi się, że nie tędy droga do rzeczywistego zbliżenia między narodami. Dziś jest okazja przypomnienia jednej z takich dat wyklętych z pamięci. Jest okazja przypomnieć, że zanim w „braterskim uścisku” ruszyło natarcie do bitwy pod Lenino było wcześniej inne natarcie, które miało miejsce 17 września 1939 roku.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8