28 września ZSRR i Niemcy podpisały w Moskwie traktat o granicach i przyjaźni. Traktat ustalał nową granicę, którą dokładnie opisano w dodatkowym protokole, podpisanym 4 października. W tajnym protokole do traktatu była także mowa o tym, że obie strony nie będą tolerowały na swym terytorium polskiej agitacji, mającej na celu naruszenie terytorium drugiej strony. Agitacja taka będzie natychmiast zlikwidowana i strony będą się informować wzajemnie o podjętych środkach zaradczych. Proszę zwrócić uwagę na ten protokół. ZSRR zobowiązał się likwidować na swoim terenie wszelką akcję Polaków organizowaną przeciw okupantowi Niemieckiemu. Dlatego też komunistyczne podziemie w Polsce było takie słabe do czasu wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. To były właśnie między innymi te środki przedsięwzięte przez stronę sowiecką „by oswobodzić naród polski od nieszczęsnej wojny”. Traktat z 28.09. miał być według jego treści i zgodnie z życzeniem twórców ostatecznym podziałem Polski. Ustalono także, że rozbiór Polski to sprawa wewnętrzna Rosji i Niemiec. Oto dlaczego między innymi Stalin dążył do korekty granicy, ustalonej wstępnie 23 sierpnia na linii Narwi, Wisły i Sanu. Granica została przesunięta do linii Bugu, Stalin oddał Hitlerowi dawne województwo lubelskie w zamian za Litwę. Linia Wisły była niewygodna dla Stalina. Nie chciał mieć w granicach ZSRR ziem etnicznie polskich. Uważając rozbiór tego „bękarta Traktatu Wersalskiego”, jak powiedział Mołotow, za ostateczny, Stalin prawdopodobnie uważał, że łatwiej będzie wytłumaczyć światu zabór ziem, na których etnicznie przeważali Białorusi i Ukraińcy. W wyniku wojny 1939 r. 189. 000 km2 terytorium Polski i 21.7 mln ludności przypadło Niemcom. 200.280 km2 z ludnością 13.5 mln znalazło się w rękach sowieckich. Jednostki Armii Czerwonej wzięły do niewoli we wrześniu 1939 r. 181 tys. żołnierzy. Po wrześniu kategoria „jeńców” zwiększyła się do ok. 230 tys. drogą dalszego wyłapywania żołnierzy polskich. Z liczby tej wyszło z gen. Andersem ok. 75 000, a około 7 000 zyskało szansę ratunku w dywizji Kościuszkowskiej, Łącznie uratowało się około 82 000 ludzi. Obozy oficerskie zostały wymordowane, reszta wyniszczona przez pracę i głód w łagrach (dane za pracą J. Amburskiego, B. Żywieckiego pt. „Katyń”). Na jesień 1939 r. nad polską ziemią po obydwu stronach linii granicznej zapadła noc okupacji. Po obydwu stronach rozpoczęła się próba biologicznego wyniszczenia narodu. Rozpoczęto od podstawowych warstw społecznych: inteligencji, oficerów, duchownych i ziemiaństwa. Jednakowo po obydwu stronach granicy. Mówienie o tym dziś jest naszym obowiązkiem wobec tych wszystkich, którzy zginęli tak pod okupacją niemiecką jak i sowiecką. Wiem, że zaraz odezwą się głosy, że to okres stalinowski – okres błędów i wypaczeń, kultu jednostki, iż „przodująca ideologia” już go przezwyciężyła i nie należy rozdrapywać zagojonych ran i zakłócać braterskiej przyjaźni. Ja mam tylko jedno pytanie: jakie mamy mechaniczne (tzn. takie, których nikt nie usunie) gwarancje, że to się nie powtórzy za 10, 20 czy 50 lat? Niemcy też przezwyciężyli okres Hitleryzmu, a pozostała nieufność i zbrodnie nie są przedawniane i zbrodniarzy się ściga… Jeszcze jedna refleksja na koniec. Jak mało dla potężnych mocarstw znaczą układy, zobowiązania zawarte z małymi państwami. Jak łatwo i swobodnie wielcy tego świata potrafią się nim dzielić ponad maluczkimi, nie tylko nie pytając ich o zdanie, ale łamiąc zawarte z nimi traktaty. Warto o tym pamiętać, abyśmy nie obudzili się kiedyś, któregoś pięknego dnia z ręką w nocniku. Stanisław Kurnik
1 Aleksander Bregman „Najlepszy Sojusznik Hitlera” str. 40 wyd. Krzyż Nowohucki, Kraków 1981.
2 jw. str. 33, 34.
3 tamże, str. 42.
style=”text-align: justify;”>4 tamże str. 57.
5 tamże, str. 70.
6 J. T. Gross „O zaborze sowieckim” Aneks 22 str. 79.
7 Gen. Wł. Anders „Bez ostatniego rozdziału” str. 21.
8 Stanisław Swianiewicz „W cieniu Katynia” str. 60.