Rząd, który udowodniłby, że zamierza budować Polskę, jakiej pragniemy, zyska poparcie społeczne. Trzeba jednak pamiętać, że krajem rządzi dziś ta sama ekipa, która przed sześciu laty wprowadziła stan wojenny, dławiąc demokratyczne dążenia społeczne. Ekipa ta zapowiedziała wtedy solennie, że przeprowadzi reformę gospodarczą i wyprowadzi Polskę z kryzysu. Żadna z tych obietnic nie została zrealizowana. Dziś tej władzy nikt nie wierzy na słowo. Potrzebny jest system prawdziwych gwarancji politycznych, społecznych i ekonomicznych. Czy rządzący dali takie gwarancje, formułując pytania referendum? Trzeba powiedzieć jednoznacznie, że nie! Pytania sformułowane są ogólnikowo. Nie przedstawiono żadnych skonkretyzowanych projektów reform demokratycznych. Nie zadano pytania o to, co stworzyło główną oś konfliktu w naszym kraju – o „Solidarność”. Dla wszystkich Polaków jest dziś jasne, że referendum ma władzy dać podstawę do tego, by rządzić, powołując się na rzekome poparcie społeczne. Referendum mogło dać Polsce szansę i władze raz jeszcze z tej szansy nie skorzystały. Dlatego na pytanie: czy brać w nim udział? zmuszeni jesteśmy dać jednoznaczną odpowiedź: NIE! Społeczeństwo nie powinno brać udziału w przedsięwzięciu o wyłącznie propagandowym charakterze. Musimy powtórzyć raz jeszcze: jesteśmy za głębokimi reformami politycznymi i gospodarczymi, ale pytania referendum dowodzą, że ci, którzy rządzą, nadal nie chcą dostrzec w narodzie podmiotu, mającego prawo decydowania o swych najważniejszych sprawach. Pozostaje wiec nam dalsza, uporczywa walka o to, by społeczeństwo polskie stało się w pełni społeczeństwem obywatelskim. Aby urzeczywistniony został pluralizm polityczny, gospodarczy i związkowy.
Gdańsk, 25.10.1987
Krajowa Komisja Wykonawcza NSZZ „S”
Lech Wałęsa, Gdańsk-Zaspa, ul. Pilotów 83/3
Zbigniew Bujak, Warszawa-Milanówek, ul. Wysoka
Jerzy Dłużniewski, Łódź, ul. Północna 25/11
Władysław Frasyniuk, Wrocław, ul. Sienkiewicza 131/8
Bogdan Lis, Gdańsk, ul. Kopernika 8/1
Andrzej Milczanowski, Szczecin, ul. Poniatowskiego 35/1
Janusz Pałubicki, Poznań, Os. Oświecenia 105/8
Stefan Jurczak, Tarnów, ul. Pułaskiego 50A/31
Stanisław Węglarz, Łęczna k. Lublina ul. Górnicza 16/14
OŚWIADCZENIE
Społeczeństwo polskie wciągane jest w wielkie oszustwo polityczne, które nazwane zostało „referendum ludowym”. Zarówno pytania „referendum” jak i dotychczasowa kampania propagandowa nie pozostawiają żadnej wątpliwości, iż władza nie jest zainteresowana opinią społeczeństwa na temat zakresu i tempa reform ekonomicznych i politycznych. Zależy jej jedynie na uzyskaniu społecznego poparcia, którego wyrazem ma być samo uczestnictwo w tym plebiscycie. Władza, która ponosi pełną odpowiedzialność za katastrofę ekonomiczną i ekologiczną Polski, potrzebuje choćby pozoru legitymizacji, by zaprzeczyć wobec świata oczywistemu faktowi, iż dawno utraciła zaufanie obywateli.
Wyniki referendum nie będą miały żadnego wpływu na dalszy bieg wydarzeń w naszym kraju, gdyż pod każdą z możliwych odpowiedzi można podłożyć dowolną treść. W ten sposób wyniki te do niczego władzy nie zobowiązują. Intencje władz dobrze ilustrują dotychczasowe posunięcia, a w tym przede wszystkim zmiany personalne i strukturalne w rządzie. W ich wyniku w składzie rady ministrów znaleźli się ci sami ludzie, którzy dotychczas sprawowali władzę, dając się poznać jako przeciwnicy demokratyzacji życia w Polsce. Należy też z całym naciskiem podkreślić, że w enigmatycznych programach reformy, uchwalonych przez Sejm nie ma mowy o złagodzeniu ustawodawstwa represyjnego i hamującego wszelkie niezależne inicjatywy. Co więcej, wiele przesłanek świadczy o tym, że nie zrezygnowano z planów takiego zaostrzenia kodeksu pracy, które uczyni z niego dogodne narzędzie walki politycznej.
Wszystko to zmusza do odrzucenia referendum. Domagamy się jak najszybszego podjęcia dzieła uzdrowienia ekonomicznego, społecznego i politycznego funkcjonowania Polski – reformie gospodarczej muszą towarzyszyć reformy polityczne, przywracające w naszym kraju demokrację.
Kraków, 28.10. 1987 Regionalny Komitet Solidarności Małopolska