Czy głupi miał szczęście?

Cofnijmy się do 30 listopada, kiedy to ogłoszono wyniki referendum. Zachód wraz z komunistycznymi gazetami krzyczał o totalnej klęsce rządu, oficjalna prasa o braku 50% poparcia. Większość opinii publicznej przyjmowała za prawdziwe wyniki referendum, podane przez władze, dając temu wyraz publiczny lub nie wypowiadając się na ten temat – co w zasadzie oznacza akceptację. Czyżby tak było naprawdę? Przyjrzyjmy się temu w świetle ostatnich podwyżek i możliwych następstw innego wyniku referendum. Po pierwsze, ogłoszenie ponad 50% poparcia zobowiązywałoby władze do jeszcze większych podwyżek, co musiałoby spowodować masowe wystąpienia, gdyż tych podwyżek ludzie by po prostu nie wytrzymali. Wynik ponad 50% zobowiązywałby także władze do demokratyzacji politycznej, być może do pluralizmu związkowego. Po drugie – wynik niższy, niż podano, nie był brany pod uwagę, gdyż byłaby to kompromitacja władzy. Zastanówmy się zatem, co daje władzy taki wynik, jak ogłoszono. A więc:Wyciągnięcie od obywateli następnych złotówek, a kto ich nie ma w zapasie płaci poziomem życia i nierzadko jest to poziom ubóstwa. Wyreżyserowana z 1750 na 6000 rekompensata jest po prostu śmieszna w porównaniu z drożyzną, a nie zapominajmy, że dla emerytów i rencistów wynosi ona 3400 złotych, za co emeryt będzie mógł sobie kupić 200 kilo węgla, a za jego transport zapłaci z następnego miesiąca.

Ogłoszony wynik referendum nie obliguje też władz do ustępstw politycznych, pozwala natomiast, a w zasadzie daje społeczne przyzwolenie na wieloletnie dziadowanie. Drugi etap (nieczytelne) wyrzucenia z zakładów pracy organizacji politycznych z PZPR na czele, od przekazania władzy w fabrykach fachowcom, a nie towarzyszom, nie mającym często zielonego pojęcia o produkcji.
Czy więc wyniki z 30 listopada były prawdziwe? Z cała pewnością nie, gdyż ich fałszowanie rozpoczęło się już w komisjach wyborczych lokalnych, o czym już pisaliśmy w K.B. Na szczeblu wojewódzkim i centralnym nastąpiły zapewne następne korekty, chociaż nie można wykluczyć, że do centralnej komisji dotarły takie wyniki, jakie ogłoszono i wówczas sprawdziłoby się porzekadło, że głupi ma szczęście.Dominik.O badaniu opinii publicznej. Ośrodek badania opinii publicznej Polskiego Radia i Telewizji rozesłał ostatnio kolejną ankietę, mającą zbadać opinie „o wybranych problemach społecznych”(…) Oto niektóre zestawy pytań:„gdyby to od PANA/I zależało, czy zgodziłby(a) się Pan(i), aby Pana(i) sąsiadem został:
– były więzień polityczny były narkoman- była prostytutka
– były homoseksualista
– były więzień kryminalny
– były alkoholik
Rozkoszne jest zestawienie więźnia politycznego w jednej kategorii z prostytutkami, narkomanami, homoseksualistami itp. – przypomina to tradycyjne epitety bezpieki z lat stalinowskich…A oto pytanie, jakie stosować kary w Polsce:
– kara śmierci,kara chłosty obóz pracy przymusowej.Były już propozycje banicji, a może by tak, panowie, na pal nabijać? Albo ucinać np. język za publiczne kłamstwa. Ciekawe, co by na ten temat powiedział Łżecznik?

Na podst. Paragraf nr 30. W następnym numerze m.in. rozmowy z pracownikami ZPH w Bochni na temat ich sytuacji materialnej po podwyżce.

TKW potwierdza wpłaty: Bracia Karamazow 5.000, Łapa 2.000, Konsul 2.000, Wanda 2.000, Komar 4.400, POP 600, Regan II 4.300, 5.200, Klipa 5.000, Komar 3.500, NN 1.700.

Strony: 1 2