Z dużym opóźnieniem dotarła do naszej redakcji osobliwa ulotka z Dąbrowy Tarnowskiej. Była ona podrzucana do niektórych domów w Dąbrowie Tarn. na kilka dni przed referendum. Oprócz urzędowego tekstu o pytaniach referendum znajdował się taki oto dopisek: „W wypadku nie wzięcia udziału w głosowaniu grozi kara pozbawienia praw publicznych na okres 5-ciu miesięcy na podstawie kodeksu karnego art. 154 § 217 oraz następujący symbol (prawdopodobnie kolportażu) „RSW Pz-6 ref. w D. Tarn. Z-100”. Całość dopisku miał uwiarygodnić nieczytelny podpis naczelnika Miasta i Gminy D. Tarn. z zamazaną pieczątką o prawdopodobnej treści „Urząd Miasta i Gminy w D. Tarn.” Jeszcze jeden przykład urzędniczej bezmyślnej nadgorliwości. Bezmyślnej, gdyż art. 154 kodeksu karnego brzmi: „Kto, za zgodą kobiety ciężarnej, lecz wbrew przepisom ustawy wykonuje zabieg przerywania ciąży, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”, pomijające oczywiście dobrowolność głosowania.

W ZPH w Bochni działa tzw. „Szkoła Aktywu Robotniczego” – SAR, mająca na celu szkolenie ideologiczne pracowników pod płaszczykiem szkolenia ekonomicznego. Zaproszenie na taki kurs przysyła v-ce dyrektor d.s. pracowniczych Jerzy Wojnar. Jako najbardziej niedouczonych w zakładzie uznano mistrzów, których w pierwszej kolejności skierowano na szkolenie, a następnie brygadzistów. Większość wezwanych bierze udział w szkoleniu choć z różnym zaangażowaniem. Jedni ograniczają się do obecności na wykładach, inni zaś składają egzaminy z wyróżnieniem. Jak do tej pory tylko jedna osoba zdobyła się na to, by oficjalnie odmówić udziału w tej poniżającej imprezie. Jest to S. Kurnik, brygadzista P-14. Po dwukrotnym wpisaniu go na kurs napisał pismo do dyrektora, aby nie wpisywano go, bo i tak nie ma zamiaru chodzić. W odpowiedzi na nie otrzymał dwustronicowy elaborat, a w nim m.in. cyt.: „Głównym celem edukacji ekonomicznej, umożliwiającej samodzielną interpretację zjawisk, przyczyniającą się do kształtowania pożądanych wzorców zachowań, sprzyjających doskonaleniu działalności produkcyjnej i socjalistycznych stosunków produkcji”. Uff… I ty jesteś jednym z nich, bo mowa twoja cię zdradza – można by powiedzieć, a swoją drogą to nawet w poradniku młodego aktywisty partyjnego takich dziwnych sformułowań nie ma. W dalszej części cytowanego pisma, że podnoszenie właśnie „kwalifikacji” cyt.: „w znacznym stopniu decyduje o przydatności na zajmowanym stanowisku”. Przynajmniej szczerze powiedział dyrektor, co decyduje o zajmowanym stanowisku. Szkoda, że tylko jedna osoba, jak dotychczas, potrafiła powiedzieć nie. Czekamy na następne.
Kolejnym przejawem „troski” o ideologiczne oblicze załogi jest zorganizowanie szkolenia WUML dla kierowników. Jednym ze słuchaczy tego kursu jest sam v-ce dyr. z tym, że eksternistycznie. No cóż, rozumiem, że nie wypada pokazywać się na zajęciach, których organizatorem jest osoba o inteligencji około ćwierć Siwaka. Dodać należy, że wszyscy uczestnicy WUML-u sami pisali prośby o przyjęcie ich na ten „uniwersytet”.

W następnym numerze o „humanizacji pracy” czyli o systemie czterobrygadowym w zachodnioniemieckiej firmie „Shell”, w którym co trzy tygodnie jest tydzień wolny od pracy.

TKW potwierdza wpłaty: ALBATROSY – 11.500, REGAN II – 4.000, AZJA 2.000, KONSUL 2.000, EMERYT PKP 800. Dziękujemy.

Strony: 1 2