WIADOMOSCI

Niecodzienny finał miał obrzęd topienia marzanny w Sopocie. Najpierw SB zatrzymała 18 osób, by nie dopuścić do tego obrzędu, a następnie 14 osób już w trakcie topienia. Następnego dnia wszystkie 32 osoby zostały skazane przez kolegium na grzywny po 51 tys. zł. Powodem takiej surowości władzy były ciemne okulary topielca.

26 i 17 lutego odbył się Regionalny Zjazd „Solidarności” Śląskiej. Przewodniczącym Zarządu Regionu został wybrany w drugiej turze głosowania (kontrkandydat K. Świtoń) dr Henryk Sienkiewicz, emerytowany górnik z 32-letnim stażem pracy. Jeden z sygnatariuszy Porozumień Jastrzębskich.

W przeddzień otwarcia Kongresu ZSL w kilku gminach białostockich odbyły się marsze protestacyjne chłopów, którzy przybywali grupowo do gmin, przynosząc pisma, domagające się realizacji postanowień z Ustrzyk i Rzeszowa. Pisma te, za pośrednictwem naczelnika, przesyłano do sejmu. 16 marca, z udziałem przedstawicieli kilku regionów odbyło się zebranie rolników, którzy uchwalili aneks do porozumień z Ustrzyk i Rzeszowa. Aneks domaga się przyjazdu komisji rządowej, by przeanalizować realizację (a w zasadzie jej brak) porozumień chłopskich. Aneks podpisało około 100 osób i został on wysłany do przew. Rady Państwa.

8 marca podczas demonstracji studenckich w Krakowie została zatrzymana mieszkanka Bochni, studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po kilkugodzinnym przesłuchaniu na WUSW na ulicy Mogilskiej została zwolniona z zapewnieniem o czekającym ją kolegium. Grozi jej kilkudziesięciotysięczna grzywna za „przenoszenie nielegalnych wydawnictw”.

W Zakładzie Przetwórstwa Hutniczego w Bochni pracownicy warsztatów P-1 nie przystąpili do pracy na zmianie popołudniowej w dniu 18 marca br. Przyczyną odmowy pracy był niesprawiedliwy podział nagród z zysku. Nie pracowano około dwóch godzin, podczas których dyskutowano z przedstawicielami dyrekcji na świetlicy P-2. Obiecano korektę nagród.

Kilku członków jawnie działającej Komisji Krajowej wzywano na rozmowy ostrzegawcze. S. Jurczak był wzywany na rozmowę 17 marca br.

System czterobrygadowy – czy akurat taki musi być?

System czterobrygadowy – jeden z najbardziej wyczerpujących systemów organizacji pracy. Dla większości zatrudnionych w nim przekleństwo, zdezorganizowane życie rodzinne, przemęczony organizm – to tylko niektóre mankamenty tego systemu. Nie na darmo jednym z pierwszych postulatów górników w 80 roku był postulat likwidacji tego systemu. Są jednak niektóre zakłady, gdzie ciągłość pracy musi być zapewniona. Badania ergonomiczne wykazały, że organizm przyzwyczaja się do nowej pracy w trzecim dniu tj. na trzecie nocnej, popołudniowej czy rannej zmianie. A więc tuż przed zakończeniem owej zmiany.

Mając to na uwadze wiele krajów zrezygnowało z systemu czterobrygadowego w takiej formie, jak jest stosowany w Polsce. Opracowano nowe systemy, bardziej humanitarne, chociaż nie pozbawione wad. W bocheńskiej hucie też przymierzano się do nowej formy pracy zmianowej, ale skończyło się, na szczęście, na przymiarkach – na szczęście, gdyż proponowany system miał więcej mankamentów niż istniejący.

A oto, jak pracuje się w zachodnioniemieckiej firmie „Shell”:

W nocy pracują tylko mężczyźni i to wyłącznie ci, którzy ukończyli naukę zawodu. Cykl pracy rozpoczyna się następująco: Początek cyklu wyznacza piątek, będący pierwszym dniem tygodnia, w którym pracuje się na dziennej zmianie, tj. od 6-tej do 14-tej. Nazajutrz, w sobotę i niedzielę pracuje się na dziennej zmianie, ale od 6-tej do 18-tej. Od poniedziałku do czwartku pracuje się na dziennej zmianie po 8 godzin, tj. od 6-tej do 14-tej, jeden z tych dni jest dniem wyrównawczym (R-ka). W następny piątek przychodzi się do pracy na drugą zmianę, która trwa od 14-tej do 22-giej. Sobota i niedziela są wolne od pracy. Od poniedziałku do czwartku kontynuuje się pracę na popołudniowej zmianie w tych samych godzinach, tj. od 14-tej do 22-giej. W kolejny piątek przychodzi się do pracy na zmianie nocnej, która trwa w sobotę i niedzielę od 18-tej do 6-tej, a od poniedziałku do czwartku od 22-giej do 6-tej. Od piątku otrzymuje się tydzień wolnego i od następnego piątku cykl powtarza się. Reasumując: 7 dniówek, w tym dwie 12-godzinne, 5 popołudniówek 8-mio godzinnych i 7 nocek, w tym dwie 12-to godzinne. Razem 168 godzin w tym jedna R-ka.
W każdym miesiącu dwie wolne soboty i niedziele. Za pracę w niedzielę i święta otrzymuje sie150% dodatku. Obecnie niemieckie związki zawodowe domagają się 33.5 godzinnego tygodnia pracy i wprowadzenia piątej zmiany, co w znacznym stopniu poprawiło by warunki pracy zmianowej i ograniczyłoby bezrobocie.

Informację zaczerpnięto z wydawanego w RFN czasopisma „Profil” nr 1/88.

Rzecznik prasowy prokuratury gdańskiej poinformował na konferencji prasowej w dniu 1 kwietnia, że zatopiona marzanna (patrz „Wiadomości”) wypłynęła na wierzch i pływa niczym pewna substancja mazista (gdyby dodać „równo” to będzie rym). Czternaście sekcji płetwonurków poszukiwało ciemnych okularów nie wiedząc, że zostały one zabrane przez SB jako dowód rzeczowy w sprawie.

Potwierdzamy wpłaty: Malarz 300, Czarne Chmury 2.200, Regan II 2.800, Calgary 3.400. Dziękujemy.

Strony: 1 2