„Narady produkcyjne”

++++ Liczne „narady produkcyjne” organizowano w ZPH w Bochni przed wyborami do Rad Narodowych. Narady, na których obecność „była obowiązkowa” w 10% poświęcone były sprawom produkcyjnym, a w 90% wyborom. Nie udała się jednak organizatorom agitacja przedwyborcza. Na większość zebrań ludzie po prostu nie przyszli, wyczuwając intencje organizatorów, natomiast niecodzienny przebieg miało zebranie w pionie elektryka zakładu. Na zebraniu tym obecny był przedstawiciel miejskiego PRON-u oraz przedstawiciele zakładowych organizacji politycznych oraz dyrekcji.

Po wystąpieniu szefa zakładowego PRON-U Tomzy głos zabrał J. Orzeł, który powiedział: „Kiedy informował mnie mistrz o zebraniu zapytałem go, czy jest to zebranie wyborcze czy narada produkcyjna i otrzymałem odpowiedź, że narada produkcyjna i że obecność jest obowiązkowa.

Ponieważ w ten podstępny sposób zostałem zwabiony na zebrane przedwyborcze pozwolę sobie na kilka słów komentarza na temat tych wyborów. Glosowanie jest to pewien akt polityczny, polegający na udzieleniu poparcia władzy poprzez udział w głosowaniu bądź też na odmowie tego poparcia przez nieuczestniczenie w głosowaniu. Nawet najlepsza rada nie potrafi nic zrobić jeżeli się nie zmieni panującego w Polsce systemu sprawowania władzy. Będąca przy władzy ekipa nie zasługuje na poparcie, ponieważ przez ostatnie osiem lat zamiast reformować gospodarkę walczyła z opozycją.

Efekty reformowania gospodarki uwidoczniły się poprzez falę strajków, jaka przeszła ostatnio przez nasz kraj. Dlatego zwracam się do wszystkich, którzy to rozumieją, o nieuczestniczenie  w wyborach”. Na sali rozległy się brawa, wstał nieco pobladły elektryk z-du J. Herdan /kandydat do rady wojewódzkiej/ i powiedział: „To nie jest miejsce do bicia braw, każdy może mieć swoje zdanie, ale to nie jest miejsce do bicia braw. Wśród elektryków też są kandydaci na radnych i dlatego sprawy wyborcze są poruszane na naradzie produkcyjnej”. Dalszej polemiki ze strony władz nie było. Czyżby zupełny brak argumentów? W dalszej dyskusji głos zabrał J. Ostręga, mówiąc o moralności pracy w kontekście ogólnej sytuacji i zarobków na poziomie minimum socjalnego. Po kilku głosach na tematy zawodowe i płacowe głos zabrał B. Dźwigaj, stwierdzając: „Dużo mówimy na temat moralności, jakości czy też wydajności pracy, ale jak wydajnie pracować ma elektryk, który musi wystawać po różnych kolejkach, myśleć o tym, jak związać koniec z końcem, dorabiać gdzie indziej, bo wyplata w hucie nie wystarczy. Uważam, że z tego właśnie powodu powinniśmy bić brawo Jurkowi i nie iść na wybory”. Salę opuścił przedstawiciel PRON i wkrótce zebranie się skończyło.

Potwierdzamy wpłaty: Komar 13 250, Albert 1000, Jan 2000, POP 1500, Belfer 1000, Rosa 5 000, Tarnów Dętka 5 000, Tarnów Jadwiga 2000, Zespoleni 8000, Konsul 2000, Albatrosy 8200+2000, Calgary 3700

Potwierdzamy wpłaty na pomoc represjonowanym hutnikom: CALGARY 110 200 + 3800!!!!
TKW Bochnia dziękuje RKS za 183 USD.

Strony: 1 2 3