Odpowiedzią rządu na propozycje rozmów było telewizyjne wystąpienie szefa MSW – Kiszczaka, zapowiadające pewne (dosyć wstrzemięźliwe) kroki przeciw strajkującym: blokady strajkujących zakładów, wprowadzenie trybu przyspieszonego i godziny milicyjnej w niektórych województwach. Żadne rozmowy ze strajkującymi nie są prowadzone. SB przeprowadza szeroką akcję zatrzymań i zastraszania robotników. Skutkiem tego nie udał się strajk m.in. w Ursusie i Stoczni Warskiego w Szczecinie.Z poparciem słusznych żądań robotników w Polsce spieszą ich koledzy na całym świecie. Związkowcy z AFL-CIO, największej federacji amerykańskich związków zawodowych wystosowali apel do prez. Reagana o zastosowanie wobec rządu PRL sankcji
wynikających z nowej ustawy handlowej, zabraniającej USA prowadzenia jakichkolwiek interesów z krajami, których rządy depczą prawa robotnicze. Z poparciem dla „S” wystąpił też francuski, komunistyczny zw. zawodowy CGT oraz włoska Partia Komunistyczna(!).

Papież Jan Paweł II na audiencji dla Polaków powiedział, że modli się o pokojowe rozwiązanie sporów oraz powtórzył swą słynną formułę, iż nie może być suwerennego kraju bez suwerenności zamieszkującego go narodu. Demokratyczny kandydat na prezydenta USA M. Dukakis też zabrał głos w obronie walczących o lepsze jutro robotników polskich. Poszczególni biskupi polscy wydali orędzie, odradzające władzom użycie siły i sugerujące konieczność rozwiązania sporów na drodze dialogu.

W ZPH Bochnia gotowość strajkową ogłoszono 22 VIII.

Tego samego dnia SB zatrzymała S. Jurczaka, członka KKW, wychodzącego z huty i udającego się do domu. 23 i 24 zatrzymano przez SB na terenie huty kilkunastu hutników m.in. Uczkiewicza, Włodka, Czesaka, Oleksińskiego.

Usiłowano zatrzymać też Orła, który jednak czmychnął łapsom.

Zatrzymanych przewieziono do RUSW na Krakowską, gdzie pouczono ich o grożących im konsekwencjom w wypadku, gdyby wzięli udział w strajku, zażądano też podpisania deklaracji nieuczestniczenia w ewentualnej akcji strajkowej – na co zatrzymani nie wyrazili zgody. Po upływie kilku godzin (3-6) zwolniono wszystkich.

Na Węgrzech górnicy z kopalni „Istvan” w liczbie ok. 200 odmówili podjęcia pracy i wystosowali postulaty wyższych zarobków. Do Budapesztu została wysłana delegacja, przyjęta przez odpowiednie władze resortowe, które na ogół zgodziły się z żądaniami strajkujących. Strajk trwał 1(!) dzień. Dziwne. Tu komuna, tam komuna. Tam można takie sprawy rozwiązać błyskawicznie, u nas wydaje się to niemożliwe.

W niedzielę 21 VIII w Pradze odbyła się 10-tys. demonstracja w 20 rocznicę agresji państw Układu Warszawskiego, skierowanej przeciw Czechosłowacji, przeżywającej wtedy odwilż pod rządami Dubčeka. Milicja zagrodziła drogę demonstrantom. Zatrzymano 70 osób, z tego część pobito. Podobną demonstrację urządził na Placu Puszkina w Moskwie nieoficjalny Związek Demokratyczny. Przybyło na nią 500 osób. Kilkanaście z nich wyjątkowo brutalnie pobili jacyś „wysocy mężczyźni w zielonych mundurach i czarnych beretach”. U nas to się nazywają „brygada antyterrorystyczna”.

W 49 rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow, przewidującego – oprócz podziału Polski między faszystowskie Niemcy a komunistyczną Rosję – także przyłączenie do tej ostatniej 3 republik nadbałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii, w tych 3 republikach (tyle, że teraz radzieckich) odbyły się 23 VIII masowe demonstracje, na które władze lokalne wydały zgodę. Demonstrowało 200 tys. ludzi.

Z przyczyn od redakcji niezależnych potwierdzenie wpłat ukaże się w następnym numerze „K”. Przepraszamy.

Drukarnia im. gen. L. Okulickiego

Strony: 1 2