ZAMIAST RECENZJI

Ukazał się w sprzedaży pierwszy numer (sygnowany – marzec’89) „Wiadomości Bocheńskich” – kwartalnika społeczno-kulturalnego, wydawanego przez Stowarzyszenie Bochniaków. Liczy 16 stron, od strony technicznej tworzy nienaganną całość. Ale ja chciałbym skreślić kilka słów o zawartości tego periodyku.

Dobrze się stało, że „Kurierkowi”, mającemu dotąd monopol na Bochnię, wyrasta konkurencja. W zalewie spraw związkowych, których zasięg często wykraczał poza ramy miasta, nierzadko brakowało miejsca na szczupłych ramach pisma dla tematyki bochnianon najbliższej – życia codziennego, wydarzeń kulturalnych, historii miasta i jego mieszkańców. Te właśnie luki zapełnia biuletyn Bochniaków. Aby nie być gołosłownym: rzeczony numer 1 pisma zawiera artykuł o historii dzwonów bocheńskich (autorstwa ks. Dziubaczki), recenzję monografii żup bocheńskich, relację ze starań o przywrócenie Bochni jej historycznych ulic, artykuł o gen. Okulickim. Jest też miejsce na tematykę kulturalną, kącik poezji, kronikę wydarzeń. Jestem przekonany, że kolegium redaktorskie kwartalnika trafiło w „10”, z pewnym ale…

Wydawało się, że okres fascynacji liczbą członków różnych organizacji, których działalność przejawia się tylko na papierze, odszedł wraz Gierkiem. Okazuje się, że byliśmy w błędzie. „Wiadomości” zawierają też artykuł Wiesława Biernata, na razie I sekretarza KM partii w Bochni – właśnie o stowarzyszeniach. Pan (tow.) Biernat zastrzegając się, że nie kwestionuje konieczności dokonania modyfikacji w istniejącym prawie o stowarzyszeniach utyskuje, że działalność już istniejących nie jest należycie wykorzystywana. Na dowód wymienia 23 (sic!) różne organizacje, działające w Bochni i zachęca do zastanowienia się nad możliwością ich lepszego spożytkowania. Już widzę to hasło: „Tylko członkostwo w Społecznym Komitecie do Walki z Gruźlicą i Chorobami Płuc da Ci rękojmię wpływu na losy Polski!” Ale dość żartów. Tezy p. Biernata są odzwierciedleniem polityki, jaką w dalszym ciągu (mimo solennych zaprzeczeń) prowadzi władza. Będzie ona robić wszystko, aby skanalizować wyzwalającą się energię społeczną (jeżeli, daj Boże, to nastąpi) w istniejących strukturach, a nie przez tworzenie nowych, niezależnych ciał. Dlatego więc nie może doczekać się reaktywowania bocheński Klub Inteligencji Katolickiej, w zamian utworzono Klub Międzynarodowej Prasy i Książki, którego szef, sekretarz ds. ideologii PZPR, Konieczny jest prezesem aż 3 stowarzyszeń – TPPR, Towarzystwa Wiedzy Powszechnej i Stowarzyszenia „Wisła-Odra”. W przypadku tego ostatniego nie podano liczby uczestników. Czyżby pan Gienio był prezesem i jedynym członkiem? Biedaczyna, jakże on musi być zapracowany!

Osobny temat to liczba członków tychże dwudziestu kilku bocheńskich organizacji. Wyliczyłem skrzętnie, iż razem liczą 12088 osób, co przy liczbie mieszkańców (29 tys.) daje 41% zrzeszonych bochnian. Rekord w skali Polski albo… fikcja.

Zachęcając do lektury „Wiadomości” chciałbym przypomnieć stare powiedzenie, iż wyjątek potwierdza regułę. Wierzę, że regułą będzie nienaganny poziom pisma, natomiast pp. Biernat, Konieczny i S-ka znajdą ujście dla swych literackich ciągotek na łamach pism o profilu bardziej dla nich odpowiednich, np. „Nowych Dróg” czy „Życia Partii”.

/JB/

Potwierdzenia wpłat: Maria 600, Regan II 7.500, P1D 5.400, PMO 7.000, Gen. Sikorski 2.100, Czarne Chmury 2.200, Calgary 1.200, Albert 4.200, Śmiały 800.

Dziękujemy!

Strony: 1 2 3 4