ZAPIS

Drukujemy in extenso fragmenty wiadomości zamieszczanych w „Kurierku” w różnych latach – zachowując styl, pisownię i interpunkcję. Wiele określeń z tamtych czasów może młodym ludziom sprawiać trudności w zrozumieniu ich znaczenia, dlatego opatrujemy je przypisami, o nieco żartobliwej treści.

Na tzw. konferencji sprawozdawczej PZPR1 w ZPH niejaki M-czyk2, znany szeroko z funkcji zakładowych ORMO3, zapewniał gorąco swoich chlebodawców, że związki zawodowe4 w ZPH powstaną. Oczywiście – wronie związki4. Póki co grupa inicjatywna (ponoć jest już taka) działa tajnie, podobnie zresztą jak zakładowy okon – który zmarł już sobie cichutko, przez nikogo nie zauważony. Panowie – zwracamy się tutaj do M- zyka, M – ka i reszty prominentów – nie róbcie nam konkurencji. Jak na taki zakład, jedno podziemie wystarczy, nie ma sensu się ukrywać. Nie dokładajcie roboty kpt. Janikowskiemu5, bo się chłopina pogubi.

(Nr 5, 22 grudnia 1982)

1 PZPR – Polska Zjednoczona Partia Robotnicza – organizacja polityczna, która nie była „zjednoczona”, ani „partią”, nie chroniła praw robotniczych, natomiast prawdą jest, że była „polska”. Niestety.

2 Pomijamy nazwisko, bo też się za tego pana wstydzimy.

3 ORMO – Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej – zrzeszenie jawnych donosicieli i współpracowników milicji politycznej. Nie mylić z TW.

powołane do ochrony interesów pracodawców… przed pracownikami.

5 Stanisław Janikowski – kapitan bocheńskiej Służby Bezpieczeństwa, postać historyczna i zasłużona dla „Solidarności”. Dzięki jego nieudolności konspiracja rozwijała się bez przeszkód. Podajemy to nazwisko do publicznej wiadomości pro memoria, nie w akcie zemsty, czy drwiny, ale z podziękowaniem i braterskim pozdrowieniem: Dziękujemy Ci, Kapitanie. To była tak zła robota, że aż pożyteczna – dla konspiracyjnej „S”.

Z UKOSA:

Osoby wracając z mszy na Błoniach1 w okolicy Cichego Kącika mogły dostrzec „księży”, sprawnie zmieniających sutanny na milicyjne bluzy w stojących tam budach. Nikomu nie udało się stwierdzić, czy pały zostawili razem z bluzami, czy też sutanny miały specjalny uchwyt – jako stały element wyposażenia?

(Nr 17, 12 lipca 1983)

1 Błonia – łąka w Krakowie, na której Ojciec Święty Jan Paweł II odprawiał Mszę Św. dla „nielicznych” milionów katolików, przebywających do 1989 roku w kraju…  urzędowo ateistycznym.

Poradnik polskiego demonstranta – zwolennika oporu czynnego:

1. Pamiętaj, że kolec jest łatwy do zrobienia, a skuteczniej zatrzyma konwój ZOMO1 niż najgłośniejszy okrzyk protestu.(…)

2. Pudełko pasty BHP2, rozpuszczone w wiadrze wody, wylanej na ulicy spowoduje, że krok kordonu ZOMO będzie Ci przypominał Twe pierwsze próby łyżwiarskie.(…). Wiedz o tym, że dzięki wysokiemu uświadomieniu politycznemu pracowników MPRD3 w każdym chodniku jest miejsce, gdzie można wydłubać pierwszy kamień. (zwróć uwagę na budki telefoniczne, studzienki itp.)

4. Mieszkańcy domów terenu Śródmieścia – jeśli macie w domu nielubiany kwiatek to nie wyrzucajcie go od razu przez balkon! Poczekajcie, aż będzie pod nim niebiesko, pamiętając, że we Wrocławiu atak ZOMO został zatrzymany z użyciem ”ciężkiego sprzętu gospodarstwa domowego” – jak podała prasa reżimowa.(…). Do barykad4 wykorzystuj samochody państwowe, nigdy prywatne. Chroń je przed zniszczeniem, bo przybędzie nam jeszcze jeden dozgonny przeciwnik demonstracji.

(Nr 19, 10 sierpnia 1983)

1 Zmotoryzowane Oddziały Milicji Obywatelskiej – brutalne, nierzadko bestialskie oddziały milicyjne, pacyfikujące gazem i pałką każdy przejaw niezależności. Przerażający i zarazem groteskowi, przeważnie tępawi (odurzani mieszaniną alkoholu i środków wzmagajacych agresję) „zomowcy” byli przedmiotem (dosłownie) niezliczonej ilości dowcipów: Z czego składa się zomowiec? Z tarczy, pałki i gazu. I z czego jeszcze? Z niczego. I to jest właściwa odpowiedź.

2 Szarobrunatna maź, przeznaczona do zmywania rąk mocno zabrudzonych np. smarami. Skuteczna. Usuwała smar, skórę i… odciski palców.

3 Nie pamiętamy, co znaczył ten skrót. Może ktoś z czytelników wie?

4 Barykada – miejsce, na którym władza ludowa „rozmawiała”… z ludem.

3 marca br. po nocnej zmianie1 zostało przyłapanych na pijaństwie2 siedmiu pracowników dołowych Kopalni. Interweniowała milicja. Górników spotkał najwyższy wymiar kary: zostali zmuszeni do wpisania się do wronich związków zawodowych.

(Nr 37, 5 kwietnia 1984)

h4>

1 Nocna zmiana – w systemie ekonomicznym PRL było to ośmiogodzinne, planowe wykonywanie zadań w… odsypianiu dniówek.

2 Pijaństwo – codzienny obyczaj obywateli kraju, o najwyższej w Europie liczbie członków towarzystw trzeźwości.

W Nowej Hucie1 w dniu wyborów2 17 czerwca doszło do starć ulicznych z ZOMO. Powybijane zostały szyby w budynku Dzielnicowej Rady Narodowej. Rannych zostało 16 zomowców (R-ka zabrała ciężko rannego majora SB – do dzisiaj nie odzyskał przytomności). Zatrzymano 30 osób (trzy sankcje 3-mies.) W manifestacji udział wzięło ok. 8-10 tys. ludzi, a nie, jak podała RWE, 1000 osób. W/w major został zaatakowany przez panie, uzbrojone w parasolki, podczas próby aresztowania i wyciągania z tłumu młodego człowieka.

Strony: 1 2 3 4 5 6