Zasady działania SB (inf. własna)
- Rezydenci – etatowi pracownicy SB, którzy mają pod sobą kilku lub kilkunastu informatorów. Zebrane informacje przesyłają do centrali i od niej też odbierają wytyczne lub zlecenia. Ze swoimi informatorami, których sami werbują, spotykają się wyłącznie w pomieszczeniach prywatnych lub publicznych lokalach, a nigdy w komendach MO. Ludzie ci na ogół nie znają się miedzy sobą, choć pochodzą z jednego środowiska lub zakładu pracy. Gdy dana informacja jest bardzo ważna, musi być sprawdzona przez dwóch lub trzech konfidentów, działających niezależnie od siebie.
- Tajni współpracownicy – konfidenci, nie będący etatowymi współpracownikami SB, ale mający specjalną misję do wykonania. Najczęściej polega on na wejściu w struktury konspiracyjne, lub zbliżeniu się do danej osoby w celu wydobycia konkretnych informacji. Agent taki działa zazwyczaj w pojedynkę i nie wie o innym agencie, który inną drogą stara się wejść do tego samego środowiska. Jeden agent może sprawdzać drugiego, aby w ten sposób ustrzec centralę przed fałszywymi informacjami, lub dwulicowością konfidenta. Ich działalność jest niezwykle ukrywana, zwłaszcza gdy chodzi o kontrolę np. działaczy partyjnych, funkcjonariuszy MO i wojska. Bardzo rzadko agent taki jest ujawniany np. przez włączenie jego zeznań do procesu sądowego. Jego informacje mają służyć w zdekonspirowywaniu danej osoby czy grupy, ale nie są używane jako dowód. Tajny współpracownik ze swoją działalnością nie może się ujawnić nawet przed najbliższą rodzina. Jeżeli więc jego misja wymaga wyjazdu, to otrzymuję fikcyjną delegację lub skierowanie na równie fikcyjne szkolenie zawodowe.
- Informatorzy – agenci, którzy dostarczają wyłącznie informację, ale nie otrzymują żadnych zleceń. Werbowani są zazwyczaj drogą szantażu, a bardzo rzadko działają dla zysku. Wielu z nich rekrutuje się ze środowisk przestępczych (paserzy prostytutki, cinkciarze), lub spośród osób, którym za współpracę umarza się śledztwo. Do tych ostatnich należą np. osoby na przemycie, drobnych kradzieżach, fałszerstwach dokumentów itp., a także osoby, idące na współpracę w zamian za nie opublikowanie kompromitujących dokumentów
- Tranzystorowe – tzw. pluskwy, bardzo łatwe do podłożenia, jednak ich czas działania nie przekracza 48 godzin. Używane są do jednorazowych akcji, chyba że istnieje możliwość stałego wymieniania baterii.
Sieciowe – najczęściej stosowane, ale wymagają specjalnego zamontowania np. w kontakcie, przy liczniku lub przewodzie elektrycznym, a więc wszędzie tam, gdzie istnieje stałe źródło energii. Ich założenie jest możliwe np. przy remoncie budynku, wymianie instalacji, liczników, itp. Wiele firm prywatnych naszpikowanych jest agentami SB, którzy wykonują takie montaże. Np. w Przemyślu w Kurii biskupiej podsłuchy zamontowano w wymienianych kaloryferach. W wyjątkowych sytuacjach funkcjonariusze z oddziału pomocniczego, zwanego „techniką”, wchodzą do mieszkań pod nieobecność gospodarzy i montują podsłuchy sieciowe np. w liczniku, do którego doprowadzają własne źródło zasilania.
- Laserowe – czyli zbierające głos z odległości wielu metrów poprzez szybę. Mają kształt czarnej rury, której koniec musi być wycelowany w daną szybę. Stosowane w ważnych wypadkach. W ten sposób m. in. nagrano przebieg posiedzenia KKP w Radomiu.
Telefoniczne – polegające na spreparowaniu np. pod nieobecność mieszkańców, telefonu w ten sposób, że mikrofon działa po odłożeniu słuchawki na widełki. Bardzo łatwy do wykrycia, gdy sprawdzi się (językiem, żaróweczką) czy prąd przepływa w słuchawce po naciśnięciu widełek. Osobną rzeczą jest podsłuchiwanie samych rozmów telefonicznych i odbywa się za pomocą wejść w centralach telefonicznych.
- Personalna – śledzenie danej osoby przez 4-6 agentów na raz, którzy starają się rozpracować jej plan dnia, oraz miejsca, do których najczęściej chodzi. Przestrzega się trzech zasad:
- Lokalowa – stała lub wyrywkowa obserwacja danego pomieszczenia. O ile sprawa jest ważna, to instaluje się wtedy stały punkt (samochód, mieszkanie) lub stawia się „stójkę”, czyli agenta na ulicy. Inwigilacja ta polega przede wszystkim na fotografowaniu i rozpoznawaniu tam przychodzących. Gdy jest to możliwe, w lokalu tym montuje się podsłuch.
Mieszana – najczęściej stosowana, gdy śledzi się zarówno daną osobę, jak i obstawia się punkty, do których najczęściej chodzi. Ważną rolę odgrywają tutaj krótkofalówki, którymi prowadzi się śledzącego po całym mieście, oraz samochody, którymi przerzuca się agentów. Gdy inwigilowany ulega zgubieniu, to przeczesuje się spacerującymi agentami dany teren. Pomaga w tym podzielenie całego miasta na kwadraty do których, w razie potrzeby, ściąga się dowolną liczbę SB-eków. Ważną rzeczą jest rozpoznanie takich rzeczy jak: plan dnia, stałe trasy, linie autobusowe, tramwajowe, z których najczęściej korzysta dana osoba. Notuje się wszystko, począwszy od przystanków na których wsiada, a skończywszy na częstotliwości odwiedzanie danych mieszkań. Jest to metoda dość skuteczna, wymaga jednak cierpliwości, długotrwałości i systematyczności. Jej efektem są często tzw. wpadki piętrowe, czyli, gdy szukając i rozpracowywując daną strukturę konspiracyjną