KURIEREK  B
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 01.11.1983 nr  26

O Ś W I A D C Z E N I E

Dzień 31 października kończy się okres, który w oczekiwaniu władz miał poprzez ujawnienie się działaczy doprowadzić do rozbicia istniejących struktur ”Solidarności”. Data ta kończy równocześnie działania władz wynikające z ustawy amnestyjnej. Wciąż jednak w więzieniach przebywają nasi koledzy skazani za działalność związkową, przygotowuje się pokazowe procesy polityczne przeciw czołowym działaczom Komisji Krajowej NSZZ ”Solidarność” i KSS KOR, a aresztach śledczych przetrzymywane SA osoby oskarżone o nielegalną działalność. Walka o uwolnienie więźniów politycznych o system prawny uniemożliwiający więzienie za działalność polityczną jest naszym moralnym i społecznym obowiązkiem. Ogłaszamy dzień 31 października DNIEM WIĘZENIA POLITYCZNEGO. Dzień ten będzie my obchodzi co roku tak długom jak długo problem represji politycznych będzie w naszym kraju aktualny. Niech dzień 31 października tego roku zapoczątkuje różnorodne akcje, które trwać będą przez cały listopad. Podejmijmy różny formy manifestacji i akcji plakatowo-ulotkowo. Występujemy ze zbiorowymi petycjami w obronie uwięzionych i represjonowanych za działalność polityczną i związkową/ Sprawdźmy czy rodziny wszystkich uwięzionych i aresztowanych otoczone są dostateczną opieką. Wykorzystajmy możliwości przekazania naszym więźniom, kolegom wyrazy wsparcia i solidarności-wysyłajmy do nich listy. Oczekujemy, że wydawnictwa związkowe i niezależne podejmą problematykę dotyczącą więźniów politycznych i statusu więźnia sumienia. Apelujemy do działających w różnych środowiskach grup i organizacji niezależnych, zwłaszcza prowadzących działalność oświatową i kulturalną o włączenie się do inicjowanej przez nas akcji.
15 października 1983 r. Zbigniew Bujak/Region Mazowsze/ Tadeusz Jedynak/Region Górny Śląsk/Bogdan Lis/Region Gdańsk/, Eugeniusz Szumiejko/Region Dolny Śląsk/

O    U J A W N I E N I U   S I Ę

Zgodnie z komunistyczną zasiądą dozwolone są wszelkie chwyty, także fałszowanie statystyki/ Niestety z poniższej relacji musimy wyeliminować większość nazwisk i nazw miejscowości, z uwagi na bezpieczeństwo informatorów i konieczność zacierania śladów. A więc-jakie działają tu mechanizmy? Sposób najprostszy: złapać człowieka i nie próbując go nawet nakłaniać do ujawniania prowadzonej działalności ogłosić publicznie, że zgłosił on się dobrowolnie i ujawnił się.  Sposób drugi: złapać człowieka i nakłonić go by się ”ujawnił”- szantażem, groźbą, obietnicą (zapewne W.Hardek,Jan Bartczak). Sposób trzeci jest wariantem drugiego: metoda podobna, tyle, że namowy stosuje się łagodnie, gdyż wariant ten dotyczy osób, o których SB posiada bardzo skąpe informacje. Dotyczy więc osób, które niejednokrotnie nic wspólnego z podziemie i działalnością nie miały i nie mają. Jeśli osoba taka /z łapanki okolicznościowej, bądź wyciągnięta z domu/ stwierdza, że nie ujawni się, bo nic nielegalnego nie czyniła-dowiaduje się, że ”tak będzie lepiej dla pana. ”Często osobę taką zostawia się w spokoju (jeśli opór jest zdecydowany). Sposób czwarty jest z kolei wariantem pierwszego, tyle, że dotyczy ludzi przypadkowych, zatrzymanych na 48 godz., przy okazji publicznej łapanki: wychodzą z aresztu i dowiadują się, że się  w międzyczasie ujawnili. Sposób piąty: nikogo nie złapać, ogłosić natomiast bez żadnych ku temu moralnych podstaw, że dany osobnik ujawnił się. Takie fakty notowano w kilku miastach. Człowiek kupuje rano gazetę i czyta, że to właśnie on sam był wczoraj na milicji dobrowolnie i przyznał się do prowadzonej działalności. Informacja zawiera imię i nazwisko, bądź inicjały i takie dane, które zwłaszcza w małej miejscowości-wykluiczają jakąkolwiek pomyłkę. Ten sposób dotyczy nie tylko działaczy lecz również ludzi z podziemiem nie związanych. Skutek wiadomy: potępienie moralne, zerwanie kontaktów, podejrzenia. Jest to świetny sposób gdy chce się odwrócić uwagę od rzeczywistego konfidentów najbliższą wpadką w danej miejscowości obciąża się Bogu ducha winnego rzekomego ”ujawniacza”. Sposób szósty-anonimowy, jedynie dla polepszeniach statystyki: ”Życie Warszawy”nr21 z 10-11.09.83r. poinformowało o rzekomym ujawnieniu się ”działacza podziemnej Solidarności w Siedlcach”. Mimo wielu prób nie zdołano ustalić, kim miałby być ten człowiek. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pewien system penetracji a zarazem rozbijanie podziemia. Powszechnie jest znana sprawa tzw. ”drucików” czyli konfidentów i funkcjonariuszy SB wprowadzonych do podziemnych grup. Ale nie wszyscy wiedzą o istnieniu podziemia esbackiego-czyli pseudo – konspiracyjnych grup, specjalnie tworzonych przez SB. Przygotowane od dawna, powołane zostały do życia z początkiem stanu wojennego jako swoista klapa bezpieczeństwa, a wiadomo o tym z poufnej broszury pt. ”Wybrane problemy przyszłości ruchu związkowego” wydanej przez Główny zarząd Polityczny WP w początkach wojny.(…)czyt. ”Należy opracować plan działań politycznych mających na celu: odbieranie ”S” popularności, wiarygodności i jedności szeregów, ukazywanie manipulowania interesami ludzi pracy/…/ Przedstawianie psychiki ludzi pracy/…/ ”.Instytucja ujawnień ma służyć jedynie takim celom. Bo przecież nie integracji społecznej, nie normalizacji i nie powrotem do ”normalnego życia”, bo w tym państwie nie istnieje. Warto o tym pamiętać. Warto też pamiętać, że czas ujawnień mija 31.10 br. Jakie będą Zaduszki w dym roku? Zapewne im więcej ujawnień, tym gorsze dla nas, którzy nie zamierzamy się ujawnić.
(AiS)

Strony: 1 2