KURIEREK B
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 20.12.1983 nr  30

KARTKA Z HISTORII: Generał Leopold OKULICKI „Niedźwiadek”

Ostatni dowódca AK, aresztowany 18 czerwca 1945 r w Pruszkowie – następnie uprowadzony podstępnie do Moskwy. W tzw. „procesie szesnastu” w dniu 21.06.1945r. skazany na 10 lat więzienia. W roku 1946 zmarł lub został rozstrzelany przez NKWD w sowieckich kazamatach (gen. L. Okulicki pochodził z Okulic k. Bochni). Szesnastu polskich przywódców oskarżono m.in. o prowadzenie działalności terrorystycznej i dywersyjnej przeciwko Armii Czerwonej, utworzenie podziemnej organizacji wojskowo-politycznej „Niepodległość” – ogólnie znaną ze skrótu „NIE” – i o planowanie przyszłego bloku wojennego przeciwko zsrr przy udziale Niemiec. W swym blisko półtoragodzinnym przemówieniu na sali rozpraw Okulicki odrzucił zarówno oskarżenie o dywersję i terror przeciwko Armii Czerwonej, jak i rzekomą gotowość do współpracy z Niemcami. Do ostatniej chwili procesu zachował godną i nieugiętą postawę. Surowy wyrok przyjął spokojnie. „Opuszczał salę z podniesioną głową”. W swoim przemówieniu powiedział m.in.: „Proces ten ma charakter polityczny. Dotyczy ukarania za działalność przeciw Armii Czerwonej. Ukarania Polski podziemnej. Nie możecie wykazać, że przez 5 lat nie walczyliśmy z Niemcami, ale tak jak we wszystkich procesach politycznych chcecie nas pozbawić tego politycznego atutu. Najlepsi polscy patrioci i demokraci brali udział w walce. Nie oskarżajcie nas o współpracę z Niemcami. Oskarżając 300 000 żołnierzy AK – oskarżacie cały naród polski… „Polacy – również jak ja sam – pragnę przyjaźni z Rosją, ale pod jednym zasadniczym warunkiem: niepodległość Polski będzie zachowana. Przyjaźń będzie niemożliwa, jeśli Rosja będzie chciała Polskę zniewolić, bo Polacy – mimo różnych swoich wad mają bezcenną zaletę: UMIŁOWANIE WOLNOŚCI…

ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ŻYCZY WSZYSTKIM CZYTELNIKOM REDAKCJA

Przy naszym wigilijnym stole bądźmy myślami z tymi spośród nas, którzy tę wigilijną wieczerzę spędzają za kratkami więzieniach. Niech nasze myśli będą razem z nimi. My zaś łamiemy się z Wami tym wigilijnym opłatkiem z nadzieją, że ten nasz NARODOWY WIGILIJNY STÓŁ jest już blisko. Mamy nadzieje, że zasiądzie przy cała Polska – wolna i sprawiedliwa – wolna od przemocy i zakłamania. Wierzymy, że kiedyś ten wigilijny opłatek będziemy spożywać nie przez zaciśnięte gardło i ze łzami w oczach.
W dniu 13 grudnia minęła II rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Nie będziemy przypominać przygnębiającej atmosfery tamtych dni. Artykułu okolicznościowego nie będzie, natomiast postaramy się przypomnieć kilka faktów z grudnia 1981.
W nocy z 12 na 13 grudnia 81 ogłoszono strajk w Zakładzie Przetwórstwa Hutniczego (ZPH).14 grudnia od godz. 6.00 strajkuje Kopalnia Soli „Bochnia”, Próba zorganizowania strajku w Zakładzie Urządzeń Chłodniczych nie powiodła się. Do godz.14.00 strajkuje Zakład Naczyń Kamionkowych (ZNK).
PACYFIKACJE: 14 grudnia w godzinach wieczornych wkraczają na Kopalnię zomo, sb i wojsko. Popłoch i zamieszczanie. Zomowcy rozbijają gabloty „S” a przy tym gablotę pzpr i zms. Rozbijając nawet muszle klozetowe (szukali 5-cio tonowej bomby, która ponoć miała się znajdować w podziemiach kopalni). Zamieszczanie i zdenerwowanie sb wykorzystuje przew. „S” Józef Mroczek i wymyka się z terenu Kopalni (ukrywa się nadal). Zatrzymani zostają v-ce przew. „S” Edward Dyląg i Bogusław Nakielny (zwolnieni w niedługim czasie).
14.XII. o godz.14.00 – załoga ZNK opuszcza teren zakładu. W zastraszeniu załogi wyróżnił się ówczesny dyr. Kyć (były funkcjonariusze UB) – (czł. „S” później twierdził, że zapisał się do „S”, aby ją rozwalić od wewnątrz). ZOMO wkracza na zakład, ale nie ma czego pacyfikować. Przew. „S” p. Bielecka miała dwie rozprawy sądowe za „namawianie do modlitwy”: efekt – 14 tys. zł grzywny (wys. kary nie sprawdzona). 16 XII – pacyfikacja ZPH – załoga zabarykadowała się za jednej z hal. W trakcie opuszczania hali przez kobiety wkracza zomo. Determinacja załogi. Aresztowani i skazani zostali: przew. „S” Jerzy Orzeł – 4,5 roku (na wolności od grudnia 1982), v-ce przew „S” Eugeniusz Oleksiński – 3,5 roku (na wolności od sierpnia 1982), v-ce przew. KRH Witold Bawolski – 3,5 roku (na wolności) (?), Jerzy Uczkiewicz – członek komisji zakładowej 3,5 roku (na wolności od sierpnia 1982(?), Jan Klassa – I sekretarz pzpr w ZPH – 3,5 roku (na wolności od maja 1983 (?). Wszyscy zostali ponownie przyjęci do pracy w ZPH. Internowani zostali: dr Teofil Wojciechowski (pracownik naukowy Muzeum Żup Krakowskich), Krzysztof Szwiec – ZPH, Stanisław Kurnik – czł. KRH, Wacław Niemirski – przew. „S” w Rejonie Budowy Dróg i Mostów (RBDiM). Ukrywali się: Zbigniew Dulęba – czł. ZR Małopolska – ujawnił się w listopadzie 1982 (?), Władysław Piecuch – pracownik Delegatury ZR Małopolska w Bochni – ujawnił się we wrześniu 1982 (?)
(?) – mogą być nieścisłości w podaniu daty.

Strony: 1 2