REPRESJE

Dnia 30 marca br. odbyła się w Sądzie Rejonowym w Bochni rozprawa przeciwko Edwardowi O P O R K O W I, oskarżonemu z art. 278 kk o przyklejenie na krzyżu misyjnym (obok kościoła) ulotki „Solidarności” z okazji 65 rocznicy odzyskania Niepodległości Polski. Świadkami oskarżenia było 5-ciu funkcjonariuszy SB tj. Andrzej Węgrzyn, Witold Drożdż, Józef Biernat, Wiesław Stelmach i dzielnicowy Pacuszka. Na wniosek obrony proces został odroczony do 16.04.84
++++ Dnia 7 marca br. został zatrzymany Stanisław KURNIK (48 godzin), pracownik ZPH Bochnia. Przeprowadzono u niego rewizję w hotelu robotniczym oraz u jego matki w Sterkowcu k/Brzeska.
++++ Dnia 8 marca br. został zatrzymany (24 godziny) Wacław NIEMIRSKI, pracownik RBDiM. Również u niego w mieszkaniu w Tarnowie przeprowadzono rewizję.
++++ Dnia 7 marca br. został zatrzymany przez katowicką sb-ecję Witold BAWOLSKI – pracownik ZPH (sankcja – prawdopodobnie 3 mies.)
++++ W ZPH trwają przesłuchania kierowców. Systematycznie prowadzona przez sb akcja przynosi, jak się okazuje, niespodziewane, przynajmniej dla sb efekty. Zamiast wiadomości, gdzie ulotki i drukarnia okazuje się, że informacje dotyczą tego, co kto i kiedy wywozi z ZPH.
++++ Aresztowany w dniu 23 lutego (wraz z grupą z Tarnowa) Lesław Grabski – został w niedługim czasie zwolniony z aresztu.
++++ 28 marca został zatrzymany działacz przedsierpniowej opozycji, Józef BARAN – pracownik Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie. Otrzymał 3-miesięczną sankcję – obecnie przebywa w areszcie w Sanoku.
style=”text-align: justify;”> UWAGA! Samochody osobowe (dwa polonezy i jeden fiat 125p) n-ry rejestracyjne TAA-0020, TAA 021, TAA 0022 należą do sb-ecji.
Jak informuje Biuletyn Łódzki nr 37 na przełomie roku sekr. komitetu łódzkiego pzpr Andrzej Hampel odbył szeregach spotkań w tzw. wąskich gronach, podczas których informował zaufanych o rzeczywistej sytuacji w kraju, m.in. o działalności podziemia: „Podziemie doszło do wniosku, że demonstracje nie opłacają się, że tylko wzmagają represje. Zdaje jednak egzamin zaproponowana przez podziemie taktyka długiego marszu, wobec której jesteśmy w dużej mierze bezsilni. Taktykę tę sponsoruje Kościół, który opracował cały alternatywny system edukacji – od przedszkola do szkoły wyższej. Do taktyki tej także należy mecenat kultury, wykorzystujący niepokojącą nas sytuację w niektórych środowiskach artystycznych m.in. w aktorskim, plastycznym, literackim. Stąd różnego rodzaju wieczory poezji i prozy, recitale, koncerty (…) Kwestia bardzo poważna, to działalność wydawnicza podziemia. Ukazuje się bardzo wiele tytułów pism różnego rodzaju. Trzeba na to patrzeć nie tylko pod kątem niebezpieczeństw dzisiejszych, ale i przyszłych. Krążą nie tylko pisma i pisemka, ale także kasety magnetofonowe i kasety wideo(…) trudno przeciwdziałać propagandzie wewnętrznej i zewnętrznej, a trzeba zdać sobie sprawę z tego, że rysuje się groźba nadawania do nas za pośrednictwem satelity programu telewizyjnego, który byłby odbierany na jednym z kanałów. A my tymczasem nie mamy pieniędzy na to, aby uatrakcyjnić własny program TV”.
CO MÓWIĄ ŚLADY O ŚMIERCI PIOTRA BARTOSZCZE
Samochód Piotra Bartoszcze znaleziono w rowie z wodą, tuż za mostkiem, w odległości kilku km od domu. Miejsce to oddzielone jest od domostwa wielkim PGR-owskim polem. Jest wątpliwe, aby zauważono wygięcie mostku, powstałe wskutek uderzenia samochodu ofiary, gdyż barierka wygięta jest raczej w stronę drogi, prócz tego rdza, pokrywająca pęknięcia, wskazuje, że uszkodzenie powstało wcześniej. Natomiast na boku samochodu znaleziono ślady otarcia się z innym pojazdem. Analiza przyklejonego, obcego lakieru wskazuje, że mógł on należeć do pojazdu marki Robur (małe autobusy prod. NRD). Płaskie pole utrwaliło przebieg tragedii z tego powodu, że krytycznej nocy (wieczoru) temperatura była poniżej zera, zaś rano głębokie ślady zamarzły. Tak więc wyraźne ślady prowadzą od miejsca unieruchomienia pojazdu w głąb pola. Po pewnym czasie, prostopadle do szosy, która za mostkiem skręca, do śladów ofiary zbliżają się ślady 3 osób, z tym, że dalej jedna idzie tuż za ofiarą, a dwie pozostałe w pewnej odległości równolegle. Wg następnych śladów, ofiara pada na kolana, wstaje i kontynuuje – jak należy sądzić – ucieczkę. Jeszcze dalej gubi jeden but, następnie pada na ziemię całym ciałem i znów zmierza dalej. Wszystkie ślady schodzą się w tym miejscu, w którym nazajutrz brat Piotra Bartoszcze znalazł jego ciało, a więc przy studzience, składającej się z trzech kręgów betonowych, z których jeden wystaje ponad ziemię. Studzienki takie rozmieszczone są w równych odległościach na całym polu. Ta, na której znaleziono ciało ofiary, miała kręgi przesunięte wobec siebie. Pozycja ciała wskazywała na zamiar wejścia do studzienki. Zgubiony uprzedni but znaleziono na dnie studzienki. Ślady na plecach ofiary wyglądały jak te, które powstają od bicia pałką. Prócz tego dostrzeżono ślady ucisku rąk na szyi. Potraktowanie ich jako odleżyn, powstałych w wyniku spoczywania szyi na betonowym kręgu, nie wydaje się możliwe.
Przed śmiercią Piotrka, on i jego ojciec Michał Bartoszcze otrzymywali pogróżki. Tragiczne wydarzenia poprzedziły zamachy na życie innych działaczy chłopskich, m.in. założyciela NSZZ RI „Solidarność”, Piotra Baumgarta ze Szczecina.
/Obserwator Wielkopolski nr 78/

Strony: 1 2 3 4