KURIEREK B
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 01.07.1984 nr  42

KOMUNIKAT RKS Nr 13

Dnia 17.VI. br. odbyły się tzw. wybory do rad narodowych. Do dnia dzisiejszego władze nie podały oficjalnych wyników głosowania w województwach naszego Regionu. Liczna rzesza działaczy związkowych obserwowała lokale wyborcze oraz rozmaitymi drogami uzyskiwała informacje o faktycznym uczestnictwie społeczeństwa w głosowaniu. Napłynęło ponad 300 informacji i nadal dochodzą wiadomości dot. wyników liczbowych głosowania, niedozwolonych praktyk komisji, głosowania za innych, dokładania kart przez komisje i obniżania w ostatniej chwili lub w trakcie głosowania – liczby uprawnionych. Dane te zostaną opracowane i opublikowane. Wstępne ustalenia pozwalają wnioskować, iż wzięło udział w głosowaniu średnio 48 do 55% uprawnionych, a liczba okręgów, w których głosowanie winno być powtórzone, jest niewątpliwie większa od ogłoszonej przez  Państwową Komisję Wyborczą. Dotyczy to zwłaszcza dzielnicy Nowa Huta, której społeczeństwo manifestowało w dniu wyborów. Prezydium RKS wyraża uznanie wszystkim współpracownikom, biorącym udział w społecznej ocenie zasięgu bojkotu, ogłoszonego przez Związek. Wśród uczestników głosowania – stanowiących około połowy dorosłego społeczeństwa – obok faktycznych zwolenników władz znalazło się wielu ludzi o niskiej świadomości politycznej, zwłaszcza ludzi starszych, pamiętających lata stalinowskie, którzy ulegli rzeczywistej lub domniemanej presji władz. Uległych było więcej niż w dramatycznych wyborach 1947 r., ale też wyraźnie mniej niż podczas licznych fars, jakie miały miejsce w latach 1952-1980. Określa to udział „Solidarności” w pokonaniu przez społeczeństwo polskie, narzuconego przemocą, zniewolenia, ale także wskazuje na sens i potrzebę dalszej, niezależnej działalności społecznej, politycznej a przede wszystkim oświatowej.
Kraków, dnia 20.VI. 1984r.
Prezydium RKS MAŁOPOLSKA

WIADOMOŚCI Z LOKALI WYBORCZYCH

– W jednym z lokali wyborczych w Bochni jeszcze o godz. 13.00 frekwencja nie przekraczała 40%. Byłaby całkowita klapa z przedstawienia gdyby nie junacy OHP. Władze tak wdzięcznie nimi manewrowały, że podrzucały ten reglamentowany towar do najbardziej zagrożonych obwodów. A procent rósł. Każda duszyczka była na wagę złota. Najlepszy dowód, że „uczynni” członkowie niektórych komisji pozwalali głosować za obłożnie chorą mamusię, czy babcię a nawet do tego całkiem niedwuznacznie namawiali. No cóż, może w uznaniu zasług trafi się medal lub krzyż?
– Lokal wyborczy szkoły nr 5 w Bochni – do godz. 12.00 odwiedziło 260 osób, później w obserwowanych odstępach czasu (jednogodzinnych) średnia frekwencja wynosiła 30 osób. Daje to w sumie około 560 osób
– Komisja wyborcza na os. Jana (po dodaniu OHP) – frekwencja o godz. 18.30 – 39%.
– Świadomość „wyborcza” mieszkańców Wygody i Krzyżanowic spowodowała bardzo niską frekwencję w lokalu usytuowanym przy ul. Wygoda. Oficjalny wynik, a jakże – musiał zostać sfałszowany.
– W Królówce, mimo dorzucenia około 200 głosów oficjalna frekwencja nie wykazała obowiązujących 50%. Obwód wyborczy wytypowano do powtórki.
– Okręg wyborczy Krzeczów – 36%.
– Okręg wyborczy Rzezawa – 27% – zaliczony przez czerwonych do powtórki.
– Okręg wyborczy Żegocina – 34%.
– Okręg wyborczy Gdów – 35%
– Okręg wyborczy Kłaj – 38% – Woj. Kom. Wyborcza trzy razy zwracała protokół wyborczy „do poprawy”.
– Kamionna gm. Żegocina – do godz. 18.00 frekwencja 20% (jedna z nauczycielek dorzuciła odpowiednią ilość głosów).
– W Maszkienicach na około 860 wyborców tylko 110-ciu zjawiło się w lokalu. Mimo to oficjalnie głosowało powyżej 60%.
– Bessów (wieś w północnej części dawnego powiatu bocheńskiego) – sami jej mieszkańcy są zdziwieni ogłoszonym procentem z udanego głosowania, skoro raptem naliczyli około 150 osób, wchodzących do lokalu wyborczego (na 600 numerów).
– W Brzesku, do wyrywkowo obserwowanego lokalu do godz. 18.00 przybyło 120 osób. Rzecz jasna, że i tu komuna wykazała oficjalnie 60%.
– W Wierzchosławicach (wieś Witosa) – frekwencja wyniosła 0% (zero) – nie głosowali nawet członkowie Komisji Wyborczej. Władze wojewódzkie postanowiły ukarać mieszkańców Wierzchosławic, nie dostarczając przez cały powyborczy tydzień chleba. Rzeczywiście jest to zemsta tarnowskich władz???!!!
– W Nowej Hucie frekwencja wyniosła 45-48% uprawnionych.
Ordynacja, niestety, nie informowała dostatecznie wyborców, które głosy są nieważne, a mass-media zbyły to zagadnienie milczeniem. Komisje wyborcze poinformowali przewodniczący o tym „za pięć dwunasta”, a więc rano 17.06. Za nieważne uznano tylko te, które miały precyzyjne skreślenia, tytuły i pieczątki komisji wyborczej. Wszystkie pozostałe skreślenia, wyjęcie kartek wyborczych czy podmienianie ich nawet ulotkami „S” liczono za głosy ważne.
Lokali wyborczych strzegli funkcjonariusze mo przez całą noc przedwyborczą, była zatem wyśmienita okazja „dorzucić” pewną ilość głosów, tym bardziej, że komisje nie sprawdziły, czy urny są puste, a w każdym razie nie wszystkie.
Według naszych obserwacji, poza głosami aparatu partyjnego i administracyjnego, wojska i służb wewnętrznych oraz ludzi dyspozycyjnych, komunę poparły głosy ludzi zastraszonych: o wygodnictwo materialne (wyjazdy zagraniczne), o los najbliższych (studia dzieci) oraz głosy emerytów i rencistów. Rzeczywiście, na takich głosach trudno się oprzeć.
Kwiatuszkiem demokratyczności tych wyborów było głosowanie przez zastępstwo, np. żony za męża i dzieci, za znajomych i sąsiadów. Jest to chyba piąty przymiotnik tych wyborów.
/LIR/

Strony: 1 2