KURIEREK B |
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni |
Bochnia – Brzesko, data wydania 10.09.1984 nr 46 |
ROCZNICE WRZEŚNIA
We wrześniu obchodzimy bolesne, jakże tragiczne rocznice napaści na Polskę wojsk hitlerowskich (1 września) i bolszewickich (17 września). W środkach masowego przekazu pełno rocznicowych artykułów i audycji, krytykujących rząd, armię, obnażających słabe strony Polski, mówiących z nienawiścią o Niemcach hitlerowskich i współczesnych, ale o czerwonej armii cicho-sza, wszak to nasi „przyjaciele”. W tym rocznicowym wspomnieniu chodzi o przypomnienie prawdy i tylko prawdy oraz o poznanie jej.
„Przyjaciele” 17 września o godz. 4.20 przekroczyli granicę Polski w rejonie Podwołyczysk. Według komentarza londyńskiego Times’a z 18 września 1939 r. najazd ten był „pchnięciem Polski nożem w plecy”, w rzeczywistości był IV-tym rozbiorem Polski między hitlerowskie Niemcy i bolszewicką Rosję, ukartowanym 23 VIII 1939 r. W dniu tym, na udekorowane flagami ze swastyką oraz sierpem i młotem lotnisko moskiewskie przybył Ribbentrop, który podpisał na Kremlu sowiecko-niemiecki układ o nieagresji z tajnym protokołem, określającym udział sowietów w łupach, czyli dzielącym terytorium Polski „na strefy interesów Niemiec i ZSRR, które rozgraniczy w przybliżeniu linia Narew – Wisła – San”.
Agresji tej niczym nie można usprawiedliwić, a pogwałciła ona 4 wiążące ZSRR umowy międzynarodowe: 1/traktat ryski z 1921 r. o wytyczeniu wspólnej granicy, 2/tak zwany „protokół Litwinowa” z 1929 r. o wyrzeczeniu się wojny jako środka rozwiązywania problemów spornych, podpisany przez Polskę, ZSRR, Rumunię i państwa bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia), 3/polsko-sowiecki pakt o nieagresji z 1932 r., przedłużony w 1934 r. do końca 1945 r. oraz 4/ konwencję o definicji agresora z 1933 r. Żadne względy polityczne, społeczne czy gospodarcze nie usprawiedliwiają gwałtu sowieckiego na Polsce. Napad na Polskę jest i pozostanie zbrodnią przeciw pokojowi. Sposób, w jaki Sowiety potraktowały żołnierzy i ludność cywilną jest zbrodnią przeciw ludzkości. Uwięzienie 230 tys. żołnierzy i oficerów polskich, z których 15 tys. wymordowano w Katyniu i dwóch innych miejscowościach kaźni, 140 tys. rozsiedlono po całym, olbrzymim terytorium ZSRR, 1.5 miliona cywilów uwięzionych i deportowanych, z których ok. 500 tys., zginęło w ciągu 1939-1941, a 80 tys. wymordowano w czasie ewakuacji więzień w czerwcu i lipcu. Fakty te nie są niczym innym jak eksterminacją narodu polskiego. Tak robili onegdajsi przyjaciele. A co czynią dzisiaj? Przypominam sierpniowe próby Honeckera i Moskwy, domagające się rewizji granicy na Odrze i Nysie. Czyżby groził nam V-ty rozbiór i wtłoczenie wszystkich w granice „przywiślańskiego kraju”?
W ROCZNICĘ SIERPNIA
++++ W dniu 31.08.84 w czwartą rocznicę podpisania Porozumień Gdańskich odprawiona została w kościele Parafialnym w Bochni uroczysta msza św., w której uczestniczyło około 2 tys. osób. Po mszy wierni ideałom „Solidarności” zebrali się pod krzyżem misyjnym obok kościoła, aby oddać cześć poległym w walce o wolność. Złożono kwiaty, zapalono znicze oraz odśpiewano pieśni patriotyczne (interwencji zomo nie było).
++++ W Nowej Hucie 31 sierpnia ok. 8-10 tys. zwolenników „S” uczestniczyło w uroczystej mszy św. w „ARCE”. Przy ołtarzu stał poczet sztandarowy Duszpasterstwa Hutników. W tłumie były widoczne flagi „S”. Mszę kończy – oprócz tradycyjnego „Boże, Coś Polskę” – hymn „S”. Większość zgromadzonych (ok. 5-6 tys.) przez pół godziny manifestowało w miejscu, gdzie zastrzelony został w 1982 r. Bogdan Włosik. Złożono kwiaty, zapalono znicze. ZOMO nie interweniowało (spora kolumna była skoncentrowana przy IV komisariacie – obok „ARKI”). Nowym zjawiskiem w krajobrazie Nowej Huty były patrole tzw. „aktywu pzpr” z biało – czerwonymi opaskami, szwendające się po osiedlach, oddalonych od „ARKI”.
++++ We Wrocławiu zomo nie dopuściło do demonstracji – po mszy św. w dniu 30.08 aresztowano około 100 osób. Nazajutrz doszło jednak do ostrych starć. Zomo użyło gazu, wody i pałek. Aresztowano ponad 100 osób, w tym Władysława Frasyniuka i Józefa Piniora (obydwu z żonami), po czym skazano ich w trybie doraźnym na dwa m-ce aresztu.
++++ Milicja interweniowała również w Warszawie, rozpraszając jedną z grup opuszczających katedrę św. Jana.
AMNESTIA
Amnestię, akt łaski, jaką zafundował nam (społeczeństwu) komunistyczny reżim w czterdziestolecie swego istnienia, przyjąłem, podobnie jak wszyscy, z mieszanymi uczuciami. Przyznam się, że oczekiwałem na nią, bo wielu najbardziej wartościowych synów naszej Ojczyzny za swą niezłomną postawę cierpiało „prześladowania dla sprawiedliwości”. Wszyscy chcieliśmy dla nich wolności, by wrócili do swych najbliższych: żon, dzieci i do nas. Po ogłoszeniu jej jednak zrodziły się wątpliwości, jaka ona będzie? Czy stanie się początkiem prawdziwego dialogu ze społeczeństwem, na który naród czeka, a Lech Wałęsa natychmiast zaproponował go władzom, czy dojdzie do realizacji umowy gdańskiej z sierpnia 80 roku? Czy jest to li tylko gest pod Reagana, by cofnął sankcje gospodarcze? by czerwoni panowie mogli dorwać się do koryta, pełnego zieleńców. Czekałem, jak całe społeczeństwo.