INFORMACJE
+++ O tym, jak szerokim oddźwiękiem społecznym spotkała się sprawa uprowadzenia ks. Jerzego Popiełuszki nie trzeba nikogo przekonywać. W Tarnowie od 22.10 br. we wszystkich niemal kościołach odbywały się msze oraz modlitwy różańcowe. M.in. w Bazylice Katedralnej dwukrotnie 22 i 28.10 br. odprawione zostały msze w intencji uwolnienia ks. Popiełuszki. W dniu 28.10 w kościele OO Misjonarzy w parafii św. Rodziny odprawiona została o godz. 20 uroczysta Msza św. celebrowana przez proboszczów kilku parafii, połączona z Apelem Jasnogórskim oraz postnym czuwaniem. Na mszę przybyli księża ze wszystkich parafii oraz delegacje tarnowskich zakładów pracy. Łącznie ok. 9 tys. osób. W homilii, wygłoszonej przez proboszcza parafii św. Rodziny ks. Karuk potępił porwanie, wszelkimi konsekwencjami za nie obarczył władze. Stwierdził również, że polityczna działalność ks. Popiełuszki (jak to określają władze) była tylko i wyłącznie działaniem duszpasterskim, nieocenioną wprost umiejętnością przekładania tradycyjnych, ewangelicznych wartości na smutną, komunistyczną rzeczywistość. Podkreślił, że jest to obowiązkiem każdego duszpasterza.
Teren kościoła i okolice zostały otoczone bojowymi pojazdami zomo. W rejonie stadionu GTS „Błękitni” stacjonowało ok. 60-ciu takich pojazdów z pełną obsadą. Milicja jednak nie interweniowała.
+++ 2 listopada również w Bochni została odprawiona uroczysta Msza św. w intencji śp. ks. Jerzego Popiełuszki. Uczestniczyło kilka tys. osób.
+++ Uroczystości pogrzebowe ks. Jerzego Popiełuszki były wielką manifestacją na rzecz „Solidarności”. Przybyły delegacje z prawie całej Polski, przemawiał m.in. Lech Wałęsa, któremu zgotowano burzliwą owację. Powiedział m.in. „Solidarność żyje, bo Ty oddałeś za nią swoje życie”. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyło ok. 1 miliona osób.
W ZAKŁADACH PRACY BOCHNI W ZAKŁADACH PRACY BOCHNI
ZAKŁADY URZĄDZEŃ CHŁODNICZYCH
Po ponad 2,5 letniej, bezsilnej ingerencji czynników zewnętrznych (czyt. pzpr) w końcu udało się założyć grupę inicjatywną wronich zz. W skład tej grupy weszli znani członkowie pzpr w osobach: tow. BODURKA – kier. działu administracyjnego, tow. Ryszard OKRUTA – kierownik narzędziowni oraz tow. HNATOW Ryszard – odlewnik. Do połowy września 84 roku towarzyszom udało się skupić 31 „szczerych patriotów”, w tym 3 dyrektorów, głównego księgowego (wchodzą w każdym zakładzie obligatoryjnie do wronich zz) oraz 10 emerytów i rencistów. Spośród tych osób 20 jest członkami pzpr. Pikanterii zakładania wronich zz w bocheńskich ZUCH dodaje fakt, że chętni do wstąpienia do zz otrzymali dodatkowy talon na zamrażarkę.
Jako pracownicy ZUCH posiadali już na wyposażeniu swych mieszkań tego rodzaju urządzenia. Mimo to skrzętnie skorzystali z tego rodzaju oferty i zakupione zamrażarki odsprzedali z zyskiem. Dzięki temu wronie zz w ZUCH Bochnia cieszą się „dużym” autorytetem.
ZAKŁAD PRZETWÓRSTWA HUTNICZEGO (ZPH)
W nocy z dnia 27 na 27. 10 pojawił się na ZPH p. Adam Krawczyk, znany ze swoich seksualnych podbojów (kierownik A-7). Widocznie miał zamiar „skontrolowania” podległych sobie pracownic, ale że był kompletnie pijany ograniczył się tylko do zrobienia awantury jednej z pań w bufecie z napojami na P-1. Zaalarmowani jego krzykiem robotnicy wezwali straż przemysłową, ale przezorny p. kierownik zdążył zbiec. Zobowiązano więc dowódcę warty oraz kierownika zmiany P-1 do opisania całego incydentu w książkach raportowych. Niektórzy łudzili się pewnie, że ktoś ukarze pijanicę, włóczącego się w nocy po zakładzie. Pamiętam, w zeszłym roku dwaj dyrektorzy (Holota i Wojnar) przyłapali „robola”, który odbijał 6 kart zegarowych przy wyjściu z pracy – biedak dostał za to upomnienie – potrącenie premii, natomiast jego brygadzista upomnienie. Ciekawe, w jaki sposób dyrekcja załatwi aferę Krawczyka? Pewnie dostanie dodatek za pracę na nocnej zmianie.
/ROB/
CYRK OBJAZDOWY
Od kilku tygodni trwa cyrk objazdowy w wykonaniu kombatantów milicji i sb-ecji. Tresowane zwierzęta – wysocy rangą wojskowi – uświetniają kolejne żałosne mityngi wyliniałych weteranów walki o utrwalenie władzy ludowej. Wydaje się, że słowo „utrwalać” znaczy w języku polskim wzmacniać coś, co już jest. Jako żywo, komunistycznej Polski nigdy nie było. Owszem była, ale tylko w rojeniach ideologów. O jakim więc utrwalaniu mowa? Jest jednak w jakimś stopniu utrwalanie. Otóż osobnicy ci utrwalali wytrwale swą pychę, arogancję, głupotę, bezmyślność i cynizm. Skutki widoczne dookoła gołym okiem. Za 10, 15 lat (odpukać w nieheblowane drewno) doczekamy się kolejnych spędów kombatanckich. Wezmą w nich udział ci, którzy w roku 1981 dali krwawy odpór „szalejącej anarchii”, wtrącili do więzień „nieprzejednanych wrogów komunizmu, ekstremistów, wichrzycieli i warchołów”. Ci, którzy czołgami forsowali bramy fabryk, zasilą niebawem szeregi ZBoWiD. Ale czy będzie co zasilać?
PS. „Utrwalacze” ci już czterokrotnie z wielkim mozołem wmurowują tablicę, upamiętniającą ich wyczyny na prawdziwych „ludowcach” Łapanowa i okolicy.
Życzymy otrzymania orderów za wytrwałość.
/PIC/
+++ W Bochni trwa żałosna farsa naboru do rad osiedlowych, bojkotowana przez społeczeństwo. W tej sytuacji dyrektorzy i różnej maści prezesi, wbrew prawu, zmuszają co płochliwszych i dyspozycyjnych pracowników do uczestniczenia w tej „demokratycznej” grotesce.
/LU/