KURIEREK nr 52
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 30.11.1984 nr  52

KU PRZESTRODZE I PAMIĘCI

Upływa czasu, nacisk bieżących wydarzeń powoduje, iż fakty minione, nawet te sprzed kilku miesięcy czy lat, choć niezapomniane, trącą swoją ważność i wyrazisty związek z dniem dzisiejszym. Jest to poniekąd naturalne. Jeżeli jednak pragniemy – dzisiaj – wiedzieć, jak doszło do zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki, musimy pamiętać również inne morderstwa, dokonane przez funkcjonariuszy służb podległych MSW. Jest to konieczne również dla utrwalenia pamięci narodowej. Przecież już dzisiaj nie jesteśmy w stanie ustalić, nawet w przybliżeniu, liczby ofiar tego systemu z początkowych lat mijającego 40-lecia. Wiemy tylko, że były to dziesiątki tysięcy żołnierzy AK, zamordowanych w kraju lub po deportacji w Związku Radzieckim. Nie znamy również dokładnej liczby ofiar z października 56, a nawet liczby pomordowanych w trakcie wydarzeń na Wybrzeżu w roku 1970-tym. Ta niewiedza wynika przede wszystkim ze skrytobójczego charakteru tych zbrodni, ale w pewnym stopniu również z powodu naszej, nie zawsze dostatecznej dociekliwości i naszej, nie zawsze odpowiednio wrażliwej pamięci. Ta dociekliwość i pamięć są ważnym orężem społeczeństwa, walczącego o sprawiedliwe prawo i jego praworządne stosowanie. Należy sobie dokładnie uświadomić, że bezprawie może również występować w postaci przepisów prawnych tzw. bezprawie zalegalizowane. W ramach bezprawia zalegalizowanego mordowali i mordują funkcjonariusze służb MSW od 13 grudnia 1981. Mamy na myśli dekrety stanu wojennego, których treść znajduje się w obowiązujących obecnie ustawach. Bezprawie niezalegalizowane i zalegalizowane to jedyna różnica miedzy mordami z lat 70-tych i 80-tych. Stanowisko władz w latach 70-tych w stosunku do ludzi o odmiennych poglądach najlepiej oddaje wypowiedź Edwarda Gierka z roku 1981 podczas przesłuchiwania go przez tzw. komisję Grabskiego. Na pytanie o stosunek władz w latach 70-tych do tzw. opozycji Gierek powiedział – cytujemy dosłownie: „mogę powiedzieć towarzysze więcej, towarzysze (jak wynika z kontekstu Gierek ma na myśli Biuro Polityczne – wyjaśnienie redakcji) uważali, że metody działania, jakie stosuje się wobec opozycji, są metodami najbardziej odpowiadającymi aktualnej sytuacji, że trzeba nękać wroga, ale nie robić niczego, co np. stworzyłoby z Polski kraj procesów politycznych”. Trudno o bardziej cyniczne wyznanie – „nękać” a więc i zabijać, procesy, a więc prawo są niepotrzebne, a nawet niewskazane. Z tego, co wiemy, za czasów Gierka wskutek tych „metod” i „nękania” zamordowani zostali: 1/Ireneusz Kuchta, lat 19, 2/Jan Wójcik, lat 43, 3/Roman Mielczarek, lat 25, 4/Kazimierz Brudecki, lat 28, 5/Andrzej Wojciechowski, lat 28, 6/Eugeniusz Maziec, lat 30, 7/Ryszard Mikołajczyk, lat 21, 8/Władysław Graca, lat 37, 9/Czesław Ścigaj, lat 32, 10/Kazimierz Kwiek, lat 27, 11/Henryk Smaga, 12/Leszek Gąsiorowski, lat 23, 13/Jan Brożyna, lat 27, 14/ Marek Ożóg, lat 19, 15/Wojciech Rdzanek, lat 14, 16/Zdzisław Korcz, lat 28, 17/Stanisław Pyjas, lat 24, 18/Stanisław Pietraszko, lat 23, 19/Daniel Grzegorczyk, lat 42, 20/Adam Przedborski, lat 16, 21/Maria Pastusiak, 22/Jan Kowalczyk, lat 27, 23/Zbigniew Gidelski, lat 40, 24/Piotr Łukasiewicz, lat 22, 25/Andrzej Paryski, lat 30, 26/Marian Cholewa, lat 43(…) Przyp. red.: listę osób pomordowanych po grudniu 1981, a więc już w sposób zalegalizowany, publikowaliśmy w 50-tym numerze „K” (62 osoby). Nie wszyscy z pomordowanych byli działaczami opozycji, ofiarami są również „zwykli” obywatele, stroniący od polityki, ich ofiara jest tylko tragicznym rezultatem życia w tym systemie. Wszyscy muszą pamiętać, że chowanie głowy w piasek daje tylko złudne poczucie bezpieczeństwa. Niech zamieszczone tutaj, niepełne przecież wykazy, uświadomią nam wszystkim dostatecznie, co oznacza praworządność w PRL.

Kraków, dn. 28.XI.1984 rok                    Małopolski Komitet Walki o Praworządność

INFORMACJE Z BOCHNI

+++ W nocy z 19 na 20 listopada zniknął z krzyża misyjnego przy kościele parafialnym w Bochni (teren ogrodzony) portret księdza Jerzego Popiełuszki, przed którym modlono się o Jego beatyfikację, palono świece i składano kwiaty. Komu to przeszkadzało? Zapewne kolegom morderców księdza Jerzego. Panowie, wiemy, że macie brudne ręce, jednak przez fakt zdzierania portretu księdza Popiełuszki wasze ręce zaczęły ociekać Jego męczeńską krwią. Odebraliście Mu w bestialski sposób życie, sposób godny ludobójców z Kremla. Zatem dlaczego się Go jeszcze lękacie? Boicie się, gdyż wiecie, że ta krew męczennika „Solidarności” będzie was gniotła, że stanie się początkiem waszego końca, a narodowi przyniesie zwycięstwo i upragnioną wolność.

+++ Bocheńscy ludzie pracy, łącząc się w bólu i nadziei z całą pracującą Polską z powodu bandyckiego i prowokacyjnego uprowadzenia księdza Jerzego Popiełuszki przez rozzuchwaloną bezkarnością esbecję, zbierali się codziennie w kościele parafialnym od 28 października o godz. 19 na czuwanie modlitewne.

Strony: 1 2