KURIEREK nr 58
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni
Bochnia – Brzesko, data wydania 24.02.1985 nr  58

Wydanie specjalne w związku z PROTESTEM GŁODOWYM

Oświadczenie
W nocy z dnia 18 na 19 lutego 1985 r. grupa działaczy Obywatelskiej Inicjatywy w Obronie Praw Człowieka „Przeciw Przemocy” w Krakowie podjęła rotacyjną głodówkę jako formę protestu przeciwko gwałtownemu nasileniu się represji wobec czołowych działaczy NSZZ „Solidarność”.Szczególny sprzeciw budzi aresztowanie i skazanie Andrzeja Gwiazdy na 3 miesiące więzienia za to, że 16.12.84 r. usiłował złożyć kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców oraz skazanie go w dniu 12.02.85 na dalsze 2 miesiące więzienia za pobyt w Jastrzębiu. Kolejnym aktem bezprawia było zatrzymanie w dniu 13.02.85 dziewięciu działaczy „Solidarności”, a następnie aresztowanie pod fałszywym zarzutem trzech spośród nich: Adama Michnika, Władysława Frasyniuka i Bogdana Lisa.
ŻĄDAMY BEZWGLĘDNEGO UWOLNIENIA UWIĘZIONYCH!
Wyrażamy również zdecydowany sprzeciw wobec:
– więzieniu ludzi za przekonania,
– wyrzucenia z Kraju Seweryna Blumsztajna,
– skazania Józefa Piniora na zwrot kwoty 80 mln złotych, dysponowanej w okresie działania NSZZ„S”,
– rozpoczęciu kampanii nienawiści, skierowanej przeciwko księżom, a w szczególności księdzu Kazimierzowi Jancarzowi z Krakowa, księdzu Stanisławowi Małkowskiemu z Warszawy i księdzu Henrykowi Jankowskiemu z Gdańska.
Wyrażamy wdzięczność Księdzu Proboszczowi z parafii Narodzenia Najśw. Marii Panny w Krakowie – Bieżanowie, Adolfowi Chojnackiemu za udzielenie nam schronienia i solidarnego poparcia nas postem o chlebie i wodzie.
Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli – tych, którym bliska jest sprawa wolności i sprawiedliwości o wspieranie nas modlitwą, przyłączanie się do naszego protestu oraz organizowanie podobnych akcji w innych regionach.
BĄDŹMY SOLIDARNI W WALCE ZE ZŁEM!
Anna Walentynowicz, Bożena Huget, Agata Michałek, Anna Galus, Mieczysław Majdzik, Radosław Huget, Piotr Świder, Witold Toś, Stanisław Florczyk (od 19.02), Danuta Skorenko (od 20.02.)

ROZMOWA Z ANNĄ WALENTYNOWICZ

Kościół pod wezwaniem NNMP w Krakowie – Bieżanowie. W miejscu wejścia do starego kościoła napotykamy plakat, informujący o trwającym w podziemiach nowego kościoła proteście głodowym. Wchodzimy do środka. W jednej z salek znajdujemy rozłożone na podłodze materace i rozścielone śpiwory, koce, a co najważniejsze i najpiękniejsze – spotykamy wspaniałych ludzi. W imię chrześcijańskiej miłości do Braci i Ojczyzny stanęli ofiarnie do walki ze złem. Jest ich dziesięcioro – trwają wciąż w nadziei, że do ich grona dołączą następni. Nadzieja ta uzasadniona jest faktem, że protest ma charakter rotacyjny, każdy może dołączyć, choćby na jeden dzień. Bądźmy solidarni w walce ze złem.
Za pośrednictwem Mieczysława Majdzika pani Anna Walentynowicz, mimo zmęczenia i nieprzespanej nocy, zgodziła się na długą rozmowę, której fragmenty publikujemy niżej.
REDAKCJA: Jak długo ma potrwać protest i jakich oczekujecie rezultatów?
ANNA WALENTYNOWICZ: Jest to protest o charakterze rotacyjnym, liczymy się z tym, że może on potrwać dłużej. Oczekujemy bezwarunkowego zwolnienia wszystkich więźniów politycznych, zaprzestania ataków na Kościół i kapłanów.
RED. Pani Aniu, proszę coś o sobie powiedzieć czytelnikom „Kurierka B”.
A.W. Jest taka piosenka „Jesteśmy Boży cygani… ciągle w podróży, nigdzie na dłużej, zatrzymać się nie możemy…” Te słowa najlepiej oddają charakter mojego życia. Jeżdżę po całym kraju, mam wiele zaproszeń, nie chce nikomu odmówić, wszędzie chciałabym być. Od listopada 1984 r. mam emeryturę, a więc mam pieniądze na podróż.
RED. Czy nie sądzi Pani, że Urban swoimi wypowiedziami, zamiast – jak to się zakłada – podrywać pani autorytet, przysparza pani popularności, sympatii?
A.W. Urban nie może mnie obrazić. Rakowski nazwał mnie kiedyś „nieodpowiedzialną awanturnicą”. Jest to dowód na to, że nie mają argumentów przeciwko mnie. Nie stać ich na godną wypowiedź. Mogą mnie tylko zamykać do więzienia.

Strony: 1 2