KURIEREK B |
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni |
Bochnia – Brzesko, data wydania 27.07.1985 nr 64 |
WIADOMOŚCI
Na czas przybycia do Bochni „aż” krakowskiego wicekonsula sowieckiego pomalowano na czarno wszystkie tablice ogłoszeń i naklejono na nich plakaty o 40-letniej przyjaźni. Przyjaźń ta jest anemiczna, skoro plakaty błyskawiczne zrywali Bochnianie. Cóż za niebywała operatywność Urzędu Miasta, szkoda, że nie wykazuje jej choćby przy naprawie ulic i chodników, których wygląd przypomina krajobraz księżycowy.
+++ Podczas kwietniowej Mszy św. za Ojczyznę i Papieża, odprawianej w 16-ty dzień każdego miesiąca, homilię wygłosił ks. M. Bednarz z Tarnowa. Było to znakomite rozważanie o Ojczyźnie, oparte na poemacie K. Wojtyły, późniejszego papieża: „Myśląc ojczyzna”. Szkoda, że tak wspaniałe wystąpienie słuchało, moim zdaniem, trochę za mało osób. Uczestnictwo w tej Mszy św. poczytywać winniśmy sobie za patriotyczny obowiązek.
Z regionu:
W Bieżanowie trwa nadal strajk głodowy. Planowano go zakończyć w Święta Wielkanocne, jednak poparzenie ks. Tadeusz Zalewskiego przez „nieznanych sprawców” (czyt.: esbeków) skłoniło uczestników głodówki do jej przedłużenia. Ks. Tadeusz nie jest przypadkową ofiarą tajniaków, drukował bowiem swoje wiersze w „Krzyżu Nowohuckim” i patronuje wyświetleniu politycznego morderstwa nauczyciela z Zabierzowa Bocheńskiego, Frąsia.
+++ W Tarnowie, w związku z Mszą św. Katyńską, 14 IV został zatrzymany na 48 godzin R. Strach. W jego mieszkaniu przeprowadzono szczegółową rewizję.
+++ W dniach 12-15 IV br. pracownicy Działu Przewozów Towarowych PKS w Tarnowie przeprowadzili akcję protestacyjną przeciw nowym zasadom wynagradzania. Zasady te spowodowały, że pracownicy tego działu i obsługi stracili miesięcznie średnio 3-4 tys. zł, co po wprowadzeniu drakońskiej podwyżki cen prowadzi wprost do nędzy. Wstępne rozmowy przedstawicieli załogi z dyrekcją (bez udziału wroniego zz, który odżegnał się od protestu) nie dały żadnych rezultatów, a postulaty oddalono z braku możliwości funduszu płac. Dopiero 3-godzinny strajk (15 IV), w którym wzięło udział 200-300 osób, zmusił dyrekcję do ustąpienia. Podjęto działania dla zmiany zasad wynagrodzenia, zmiany listy płac, gdyż odmówiono podjęcia poborów za marzec br. i przesunięto termin wypłaty według nowych zasad. Podobny strajk miał miejsce w placówce terenowej w Bochni w lutym br., zakończony również sukcesem. Akcja ta także zdarła zasłonę dymną z oblicza wronich zz.
+++ Swoiste metody „zachęty” wstępowania do wroniego zz zastosowanie ostatnio w tarnowskiej służbie zdrowia. W ambulatorium WPK kierownik przychodni lek. D. Wrzesień wręczyła pracownikom deklaracje związkowe i poleciła wpisać się do związku pod groźbą rozwiązania umowy o pracę, natomiast dyrektor WSZ dr med. Z. Czarnobilski wspólnie z kier. Wydziału Administracyjnego KW PZPR przeprowadzili w tym samym celu indywidualne rozmowy z kierownikami komórek, mających znikomy odsetek pracowników w związku.
+++ W lipcu 1984 r. w Starej Wsi k/Grybowa (nowosądeckie) pijany zomowiec, B. Fyda, w bestialski sposób zamordował T. Taraska, członka „S”, maszynistę, ojca czworga dzieci.
Kto zakłóca porządek i pokój społeczny:
14 IV br. o godz. 12 w kościele OO Filipinów w Tarnowie została odprawiona Msza św. za spokój dusz pomordowanych oficerów w Katyniu przez bolszewickich katów. Nabożeństwo uświetnił śpiewem chór męski kościoła OO Bernardynów, za co uczestnicy składają serdeczne Bóg zapłać. O Mszy tej powiadomiono społeczeństwo plakatami, które rozesłano do większych zakładów pracy. Po skończonym nabożeństwie ludzie spokojnie wychodzili z świątyni do domów. Wielu z nich, pojedynczo lub po dwie osoby, podchodziło do pomnika, obelisku Grobu Nieznanego Żołnierza, składając na nim wiązanki biało-czerwonych kwiatów, bez śpiewu, modlitw, grupowania się. Stróże porządku publicznego, którzy podczas Mszy bardzo licznie przybyli w pobliże świątyni i pomnika, nie wytrzymali i zaczęli zakłócać spokój, aby udowodnić zwierzchności swoją niezbędność. Z jednej z nysek przez mikrofon zaczęto nawoływać do rozejścia się. Uczestnicy pytali się, kogo? skoro zgromadzenia nie było. Fotograf robił zdjęcia składającym kwiaty, cywile biegali jak wściekłe psy, wskazując mundurowym, kogo mają zabierać i legitymować. Uruchomili cały swój transport. Kierowcy mundurowi pokazali swoisty cyrk sprawnościowy, zajeżdżając drogę i chodniki powracającym do domów. Efektem tej akcji było wylegitymowanie kilku osób, między innymi znanych esbekom: S. Jurczaka, W. Niemirskiego, i zabranie paru na komendę. Na ul. Wałowej, w miejscu dość odległym od pomnika, zatrzymano i zabrano R. Stracha bez podania przyczyny. Na podstawie powyższej akcji rodzą się pytania: czy władza jest stróżem, czy burzycielem porządku publicznego?