Nie biorąc udziału w propagandowym kłamstwie wyrażamy wspólne pragnienie takich zmian w Polsce, które zapewniłyby wszystkim obywatelom możliwość godnego udziału w życiu publicznym i prawo do zrzeszania się w wolnych związkach zawodowych, które stworzyłyby podstawy dla racjonalnego systemu gospodarczego, dającego perspektywę dobrobytu mieszkańcom całego kraju, które umożliwiłyby szkołom kształtowanie świadomych obywateli, a narodowej kulturze nie skrępowany cenzurą rozwój. Przez lat 40 próbowano wpoić nam przekonanie, że indywidualne postawy nie maja wpływu na świat, w jakim przyszło nam żyć, że wszyscy jesteśmy skazani na samotne przeżywanie własnego poczucia bezsilności. Od Sierpnia’80 przekonujemy się, ze może być inaczej, jeśli potrafimy się zorganizować. Nasza siła tkwi w „Solidarności” – niezależnym związku wolnych ludzi. Dziś NSZZ „Solidarność” wzywa wszystkich, dla których wolność nie jest pojęciem pustym, do odmowy uczestnictwa w głosowaniu.
/Tymczasowa Komisja Koordynacyjna NSZZ „S”/
WEZWANIE
W czerwcu 1984 r. Nowa Huta jako jedyny ośrodek w kraju poparła bojkot wyborów /frekwencja wyborcza 40-45%/ potężną, w pełni udaną manifestacją uliczną. W imieniu struktur „S” Nowej Huty apelujemy o to, aby w dniu wyborów /13 X/ spotkać się powszechnie w całej Polsce w kościołach o godz. 11. Po mszach ulicznymi pochodami /wielkie miasta/ lub spacerem /mniejsze ośrodki/ udajemy się z góry ustaloną trasą pod budynek lokalnej administracji państwowej. Idziemy pod hasłami wolności dla więźniów politycznych, wolnych wyborów, pluralizmu związkowego i politycznego.
/Redakcja „Solidarność Zwycięży”/
TOTALITARNE WYBORY
W ostatnim czasie w środkach masowego przekazu nastąpiło spodziewane nasilenie propagandy przedwyborczej. Czerwoni za wszelką cenę chcą wybory wygrać, czyli nie dopuścić do ich bojkotu. Serwują nam różnego rodzaju wywiady, spotkania, dyskusje w kandydatami na kandydatów. Kogo tam widzimy? Ogólnie mówiąc wiernych piesków reżimu, karierowiczów, którzy poświecą wszystko, by osiągnąć upragniony cel, rzadko ludzi porządnych, choć bezwolnych, nieumiejących odmówić. Rząd szczególnie tych drugich chce obarczyć współodpowiedzialnością za dotychczasowe niepowodzenia polityczno-gospodarcze.
Przysłuchując się koleżeńskiej dyskusji na temat wyborów uderzyły mnie 2 trafne spostrzeżenia: kto wybrał kandydatów na kandydatów i kto wybierze kandydatów na kandydatów na kandydatów? Są to zasadne pytania, gdyż odpowiedź na nie stanowi istotę totalitarnych wyborów. Społeczeństwo tak jak nie miało wpływu czy nawet możliwości wpływu na wybory, a przez nie na życie polityczne, tak go nie będzie miało nadal. Oni wybiorą bez wyborców, ba już wybrali. Do ordynacji wprowadzono jedynie kosmetyczne poprawki, jak np., zwiększoną liczbę kandydatów, aby stworzyć iluzję demokracji i zyskać szerokie poparcie mas. Nic dziwnego, że zaczęto twierdzić, i odbudowano zerwaną przez „S” więź między partią a społeczeństwem. Gdyby jej nie było, to jakże społeczeństwo miałoby głosować na kandydatów partyjnych, skoro nie ma z nimi wspólnego języka?
Po co zatem potrzebne im są nasze głosy w wyborach? Czerwony reżim, przyniesiony do nas na bagnetach Czerwonej Armii wie, że nie jest kochany, zdaje sobie nawet sprawę, że jest nienawidzony. To mu nie przeszkadza, chce natomiast, byśmy w zamian za to udzielili mu „absolutoriom”, „błogosławieństwo” przez uczestnictwo co 4 lata w wyborach terytorialnych i sejmowych. Dla nich nie jest ważne, ze ktoś głosuje przeciw, liczy się jedynie obecność w lokalu wyborczym. O tym uczy nas doświadczenie lat 1947-84. Dzięki sfałszowaniu wygrywają oficjalnie każde wybory. Na nic się nie zda późniejsze prostowanie wyników w prasie podziemnej, bo „głupi zachód” /bez Reagana oczywiście/, który według Lenina „sprzeda powróz, na którym zawiśnie”, będzie i tak ich kredytować. Dlatego musimy zaprotestować w dniu 13 X i to możliwie manifestacyjnie, by przekonać opinię publiczną świata, że komunistów nie aprobujemy, że chcemy prawdziwego udziału w życiu gospodarczym, społecznym i politycznym, że chcemy rządu wyłonionego na drodze wolnych i nieskrepowanych wyborów. /LB/
NIE PIJ
Wezwanie episkopatu o powstrzymanie się od picia alkoholu w Sierpniu spotkało się ze zdecydowanym poparciem katolickiej i solidarnej części społeczeństwa. Naród polski musi sobie wreszcie zdać sprawę, że eskalacja alkoholizmu prowadzi do samozagłady. Kto i jak chce nas zniszczyć? Monopol spirytusowy dotuje przemysł zbrojeniowy sowieckiego okupanta, więc każda wypita butelka wódki nie tylko podkopuje zdrowie, ale i wzbogaca arsenał czerwonego imperium. A w Bochni? Handel specjalnie przygotował się na te spirytusową okazję. W lipcu wytworzono sztuczny głód alkoholu poprzez wstrzymanie dostaw w drugiej połowie miesiąca, ten sam manewr powtórzono w Sierpniu. W ten sposób wykonano plan miesięcznej sprzedaży, sztucznie prowokowano kolejki przed sklepami, a co za tym idzie, pozorowano niepowodzenie akcji antyalkoholowej. Nie sposób ocenić, w jakim stopniu się ona udała, to każdy musi ocenić osobno, we własnym sumieniu. W Gdańsku, Szczecinie i Warszawie aresztowano działaczy „S”, pikietujących pod sklepami z alkoholem, skazano ich na wysokie grzywny. To dowodzi, ze apel episkopatu był, jest i będzie konieczny, by dać początek tamie celowego i programowego rozpijania narodu przez rząd okupacyjny Jaruzela. Picie i zniewolenie – trzeźwość i wolność. Wybór należy do ciebie. /Siostrzyczka/
Uwaga NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych Region Małopolska zaprasza na mszę dożynkową, która zostanie odprawiona 15 IX o godz. 12 w Krakowie, w kościele św. Józefa /Rynek Podgórski/.