Ostatnio mamy, to nie żarty, wczesne średniowiecze, daleko jeszcze do polskiego XV w. kiedy nas obowiązywała zasada „neminem captivabimus” – „nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego”. Polska szlachta już w XV w. oddzieliła władzę sądowniczą od wykonawczej. Oddzieliła w imię własnych interesów, dla sprawności swego państwa. Montesquieu w 3 wieki później uczynił to kamieniem węgielnym sprawnego ustroju państwowego.
/ciąg dalszy tego artykułu S. Bratkowskiego w następnym numerze/
WIADOMOŚCI
W ZPH Bochnia w początkach stycznia br. kierownicy z PM-O: inż. S. Bujak i inż. J. Wróbel zostali poproszeni przez sekretarza KZ PZPR, inż. J. Kolana na rozmowy indywidualne. Chodziło o rzecz prozaiczną, a mianowicie zapisanie się do zakładowego Związku Zawod. Sekretarz w sposób grzeczny acz stanowczy gorąco namawiał obu kierowników do wstąpienia do związku, używając różnych, często zaskakujących argumentów, np., że dzięki ich bezideowości sekretarz i dyrektor ZPH mają kłopoty w wyższych instancjach, że nawet gdy nie wstąpią, to w kontekście obecnego wzrostu liczby członków zakładowego ZZ za rok frekwencja będzie tak duża, że ich członkostwo okaże się zbędne. Mają więc ostatnią szansę. Sekretarz będzie zmuszony cofnąć swoją rekomendację dla nich w komitecie miejskim PZPR i co dalej będzie? Obaj zaś kierownicy dzielnie trzymali swoją linię obrony twierdząc, że znają się na swojej pracy, a ocenia się podobno ludzi wg ich pracy więc krzywda się im stać nie może. Mogą też wrócić na swe poprzednie stanowiska bez uszczerbku dla siebie i swojej pracy. Sekretarz zapewne wie, że ich degradacja miałaby ujemny wpływ na przebieg pracy PM-O. Sekretarz m.in. proponował kamuflaż. Obaj kierownicy podpisaliby po cichu deklaracje, a wtedy on włoży je na dno szuflady swego biurka, a po jakimś czasie, gdy sprawa nabierze odpowiedniej mocy, prześle je cichcem, gdzie trzeba. Trudno takiej przedszkolnej metody nie krytykować. Widać stąd, że będąc na pewnym stopniu drabiny kierowniczej trzeba koniecznie należeć do Zakładowego ZZ. Wg sekretarza nieprzynależność do tego zz jest sprawą politycznie naganną, ale gdy się już należy, nie jest to już sprawa polityczna. Oprócz tego rozmowy przebiegały w atmosferze szczerości, jednak na drodze wzajemnego porozumienia stały względy światopoglądowe. Należy bezstronnie przyznać, że sekretarz jest inteligentny, grzeczny i należy tylko żałować, że marnuje się i swoje wykształcenie zawodowe na jałowej niwie administracyjnej.
++++ A. Sokołowski, nauczyciel LO w Bochni, został wydelegowany na religioznawcze szkolenie do Tarnowa celem objęcia szefostwa nauczania tego przedmiotu w Bochni. Rośnie nam nowy teolog! Mimo ugruntowanej pozycji niech nie zapomina o moralności, bo coraz częściej, publicznie i jawnie na lekcjach daje upust zwyrodniałej skłonności do małoletnich dziewcząt.
++++ Następcą Gajka w Białym Domku, jak powszechnie wiadomo, został Piotrowski, były prokurator, który już kilkakrotnie gościł na naszych łamach. Wytykaliśmy jego nadgorliwość w oskarżaniu działaczy „S”, alkoholizm i dewiacje psychiczne, nadające się do leczenia zamkniętego. Jako sekretarz KM zamierza podźwignąć położoną organizację w Bochni. W swoim programowym wystąpieniu zapowiedział skończenie z dwulicowością pezetpeerowców. Dotychczasowe praktyki biegania w dni powszednie do komitetu, a w niedzielę do kościoła zamierza wykorzenić pryncypialnie i bez wyjątku. Ponadto chce skończyć z kilkuwiekową tradycją pogrzebów, idących z kościoła na cmentarz koło okien jego gabinetu. Ostrożnie, towarzyszu, ostrożnie, wielu już takich było.
++++ Lekarze bocheńscy (i z pewnością nie tylko) mają otrzymać limit wydawania zwolnień lekarskich chorym. No cóż, jesteśmy społeczeństwem zdrowym a leniwym. Do pracy, chamy, do pracy.
++++ W nocy z 3 na 4 XII ub. r. dwóch mężczyzn i kobieta sterroryzowali, a następnie bili otwartą dłonią po głowie, pięścią i kijem ks. T. Zaleskiego z Krakowa. Wpierw zakneblowano mu usta i zawiązano samoduszącą pętlę na szyi. Po uwolnieniu się, mimo dwukrotnych telefonów, milicja przybyła dopiero po 3 godzinach. W międzyczasie przyjechało pogotowie, ale ksiądz odmówił udania się na ostry dyżur, bojąc się pułapki. O godz. 12 został hospitalizowany w jednej z klinik Akademii Medycznej. Ks. Zaleski 4 XII był umówiony z mec. Olszewskim i J. Lipskim w sprawie wszczęcia procesu przeciwko prokuratorze krakowskiej i PAP-owi za zniesławienie go w kwietniu ub. roku.
++++ 2 XI ub. r. 77 wybitnych intelektualistów i L. Wałęsa wystosowali apel w sprawie wprowadzenia prawnego statusu więźnia politycznego, zwolnienia wszystkich więźniów sumienia, zaprzestania działań represyjnych i wszczęcie procesu demokratyzacji życia publicznego. O apelu zawiadomiono Ojca św. Prymasa, Komisję Praw Człow. ONZ i Sejm PRL.