KURIEREK B |
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni |
Bochnia – Brzesko – Dąbrowa Tarnowska, data wydania 27.03.1986 nr 78 |
Radosnych Świąt Zmartwychwstania Chrystusa, zasobnych w zwycięstwo nad sobą, swoimi słabościami i nałogami, nad paraliżującym strachem członkom NSZZ „Solidarność”, sympatykom jak również czytelnikom składa REDAKCJA
ZBRODNIA KATYŃSKA
Zaczęło się 3 kwietnia 1940 r. Kibitki więzienne podwoziły z pobliskiej bocznicy kolejowej do Lasku Katyńskiego jeńców wojennych, oficerów polskich z obozu jenieckiego w Kozielsku. Tam, z rękami skrępowanymi sznurem lub kolczastym drutem stawiano ich nad wykopanymi rowami – grobami. Salwy karabinowe, a potem dobijanie każdej ofiary strzałem z nagana w potylicę. Tak zginęło kilkanaście tysięcy oficerów, w większości rezerwistów, ludzi wykształconych, kwiat inteligencji. Zbrodnia katyńska. Oficerów tych potem brakowało gen. Andersowi, dopominał się o nich u Stalina, Mołotowa, Wyszyńskiego. Daremnie, mordercy nie umieli ich wskrzesić.
Kwiecień jest miesiącem pamięci pomordowanych, nie tylko w Katyniu, ale wszystkich Polaków zamordowanych w ZSRR, tych zagłodzonych w łagrach Kołymy i Syberii, zakatowanych podczas przesłuchań na Łubiance, Butyrkach oraz innych więzieniach i aresztach śledczych, zamęczonych w kopalniach i kamieniołomach, tych, co nie wytrzymali ostrego klimatu, te, które przed zamordowaniem zbezczeszczono – matki i dziewczęta. Tych wszystkich to setki tysięcy. To już nie morderstwa, to eksterminacja narodu polskiego dokonana ciężkimi, nieludzkimi warunkami bytowania. Zagładę narodu polskiego realizowali na równi ówcześni sojusznicy, zbratani nad trupem Polski, hitlerowskie Niemcy i komunistyczna Rosja. Jak Oświęcim jest symbolem naszej martyrologii, dokonanej przez hitlerowców środkami technicznymi, tak Katyń to symbol ludobójstwa Polaków, urzeczywistnionego przez pierwsze państwo komunistyczne. O tym nie możemy milczeć, tego nie wolno nam zapomnieć, tym bardziej, że peerelowscy komuniści zakryli mord katyński i eksterminację zmową milczenia, zrobili z tego tajemnicę tabu. W Norymberdze, obok nazistów, na ławie oskarżonych powinni zasiąść przywódcy sowieccy: Stalin, Mołotow, dowódcy NKWD z Berią na czele. Niestety, zwycięzców się nie sądzi. Mało, wynagrodzono ich – jak na ironię – zaborem, co prawda niepełnym, ale zaborem Polski.
/Polak/
MOJA POSTAWA
Święta Wielkiejnocy skłaniają wierzących do zastanowienia się nad ich treścią i sensem. Chrystus, aby ostatecznie zwyciężyć, musiał przeżyć nie tylko gorycz porażki lecz wyniszczył się, poniósł mękę i śmierć. Skazał Go na nią przedstawiciel cesarza rzymskiego, namiestnik Palestyny, Piłat, który osobiście nie dopatrzył się zarzucanych Mu przestępstw, a nawet był przekonany o Jego niewinności. Jednak go skazał, mimo, że był przedstawicielem cenionej praworządności rzymskiej, ładu i porządku. Skazał Chrystusa na śmierć, bo domagali się tego kapłani i faryzeusze, fanatyczni przedstawiciele i wyznawcy systemu totalitarnego. Za taki bowiem należy uznać najpierw ustrój królestwa żydowskiego, a po jego upadku narosło wokół Pisma św. Starego Testamentu prawo, które uszanowali Rzymianie. To prawo, w gruncie rzeczy religijne, narzucili narodowi jako cywilne i niszczyli wszystko to, co się jemu przeciwstawiało. I znalazł się Ktoś, kto wytykał im hipokryzję takiego postępowania, błędy, bezduszne trzymanie się litery niesprawiedliwych praw. Należało Go zatem zniszczyć. Stąd nienawiść do Chrystusa, granicząca z obłędem, stąd fabrykowanie dowodów winy, byleby go zgładzić. Zwyciężyli, ale na krótko. On zmartwychwstał. Cały gmach kłamstwa, obłudy wziął w łeb. On ich zwyciężył i zwycięża.
Ileż w tym religijnym, totalitaryzmie podobieństw do dzisiejszego, czerwonego! Jak mało zmienił się ten system mimo upływu 2 tysięcy lat! System czerwony wyrósł z rzeczywistego buntu przeciw uciskowi i wyzyskowi, lecz wkrótce stał się jeszcze gorszym uciskiem i wyzyskiem od poprzedniego. Szybko, zaskakująco szybko wyłonił z siebie klasę nowych władców, oligarchów partyjnych, nomenklaturę, która wszystko uczyni, przed niczym się nie cofnie, by utrzymać się przy władzy, o czym przekonaliśmy się na własnej skórze w grudniu ’81. Klasa ta ustanowi nieludzkie prawa, by zabezpieczyć swą władzę i luksus bytowania. Klasa ta zniewala sędziów, uczyniła z nich bezwolne narzędzia terroru i zastraszenia, obrońców prawa i praworządności zamieniła w wykonawców bezprawia. Klasa ta odejmie chleba społeczeństwu, a hojnie obdarzy i obsypie przywilejami kohorty najemnych zbirów, wyrzutków społeczeństwa, swych stróżów i zaślepione żołdactwo, znęconych blaskiem srebrników zdrajców, sprzedawczyków swoich idei, po wyssaniu jak cytryny wyrzuci, lecz wszystko to na nic, rychlej czy później przegrają, sprawiedliwość, wolność, niepodległość zmartwychwstanie.