List otwarty Ewy Kubasiewicz: Do moich przyjaciół.

 Dnia 14.12.1982 PRZEWODN. RADY PAŃSTWA przedłożył sejmowi propozycję dotyczącą min. więźniów politycznych w Polsce. Chciałabym się więc w kilku słowach ustosunkować do tego faktu. Aresztowano mnie 20.12.81. Mam więc już za sobą rok więziennych doświadczeń, mogę stwierdzić, że kara pozbawienia wolności to nie tylko sam fakt odosobnienia, umieszczenia kogoś w zakładzie karnym, ale to przede wszystkim próba złamania osobowości człowieka, zrobienie wszystkiego, aby zniszczyć go fizycznie i psychicznie. Więzień jest rzeczą, z którą nie potrzeba i nie należy się liczyć. Musi on więc przejść przez całą gamę upokorzeń. Nie posiadam statusu więźnia politycznego, tak samo jak moje koleżanki i koledzy. Jestem po prostu przestępcą. Przewodniczący RP nie wspomniał ani słowem o prawie więźniów politycznych do odrębnego statusu, mimo, że 20 i 21 każdego miesiąca przypominamy o tym, podejmując protestacyjną głodówkę. Przew. RP zaproponował jednak co innego – „akt łaski”. Zrozumieć w pełni, jak haniebna jest ta propozycja, mogą być może tylko ci, którzy, tak jak ja, przeszli proces sądowy, który był ponurą farsą i nie miał nic wspólnego z samorządnością, przeszli przez areszt śledczy i więzienia. Po rocznym zmaganiu się ze sobą, aby mimo całego zła nie poddać się uczuciu nienawiści, nagle dowiaduję się, że to właśnie ja, skazana na 10 lat więzienia i 5 lat pozbawienia praw obywatelskich, której syn otrzymał 3-letni wyrok tylko za to, że jest moim synem, mam prosić o przebaczenie i łaskę, okazać skruchę. Nie powiedział tylko pan przew. RP, o jakie przebaczenie i kogo mam prosić? Czy pana sędziego Grzybowskiego i jego dwóch kolegów, czy może pana prokuratora Wojciszkę, czy wreszcie Krywoszejewa, funkcjonariusza SB, który sfałszował protokół? Pytanie to kieruje również do gen. Jaruzelskiego, który 13.12.1982 także nawoływał przed kamerami tv do okazania skruchy. Kto ma skruchę okazać? Ja? Wydaje mi się ważne, aby właśnie teraz, kiedy padły te propozycje, moi przyjaciele czynią starania o moje uwolnienie. Za co im w tym miejscu składam gorące podziękowanie. Znali moje stanowisko. Wyjść – tak, za każdą cenę – nie.

 Grudzień 1982 – Fordon

 Ewa Kubasiewicz

Dziękujemy za złożenie wiązanki kwiatów pod pomnikiem poległych stoczniowców w Gdańsku, z napisem: „Solidarność Bochnia”… Redakcja.

 Drukarnia „WILNO” im. gen. Okulickiego.

 

 

Strony: 1 2 3 4