RATUJMY RESZTKI KOMPETENCJI RADY PEDAGOGICZNEJ
Ministerstwo i ZNP zamierzają wprowadzić nowe regulaminy rady pedagogicznej, dyrektora i nagradzania nauczycieli. I właśnie poddają je tzw. konsultacjom. Jest w tych dokumentach kuriozalny zapis, że nagrody za postęp pedagogiczny będą przyznawane z pieniędzy przeznaczanych na coroczną rewaloryzację pensji nauczycielskich, czyli, że to, co dostaną wybrani, odbierze się reszcie. Jest to przebiegle prymitywny chwyt, mający na celu: a/ wystawić pod dyskusję to, co z góry wiadomo, że z tego trzeba się będzie wycofać, żeby pozorować skuteczność tzw. konsultacji, b/ na tej bzdurze ma się skupić uwaga dyskutantów, by zapomnieć o tym, co najważniejsze. Najważniejsze jest to, że w dokumentach odbiera się radzie pedagogicznej wpływ na wszystkie ważne decyzje, dotyczące życia szkoły, począwszy od mianowania dyrektora. Według nowych regulaminów dyrektor jest mianowanym od początku i pozornym dyktatorem. Pozornym dlatego, że to, co zabrano Radzie Pedagogicznej, oddaje władzy nadrzędnej (Wydz. Oświaty, Kuratorium). Dyrektor zniewala Radę Pedag., a sam zostaje zniewolony przez urzędników: mianują, kogo chcą i zdejmą, kogo będą chcieli, gdy dobrze nie będzie wykonywał ich poleceń. Nauczyciele! Nie dajcie się skołować idiotycznym dyskusjom zastępczym o nagrodach, ratujcie resztki kompetencji Rady Pedagogicznej, które są w dotychczasowym regulaminie, zagwarantowane Kartą Nauczyciela. Nie pozwólcie ruszać obecnych zapisów.
WIADOMOSCI
Poseł Gnoińska (nasz kandydat do medalu „Zasłużony dla Obronności Kraju”) uroczyście otworzyła linię MPK z Bochni do Wiśnicza. Inicjatywie można by przyklasnąć, gdyby… nie utworzono jej kosztem najlepszych autobusów „Berliet”, które dotychczas obsługiwały najbardziej obciążoną linię „6” do Brzeska. Do Wiśnicza kursuje około 30 autobusów PKS, przelotowych i docelowych. Pytanie dla uczniów LO: ilu uczniów z Wiśnicza i w jakiej porze dojeżdża na korepetycje do p. Poseł, jaki jest nastrój w przeładowanych, opóźnionych autobusach linii „6”? Z ostatniej chwili. Dzięki wielokrotnym petycjom mieszkańców, korzystających z „6”-tki, dyrekcja MPK powiększyła ilość autobusów na tej trasie, natomiast linia do Wiśnicza świeci pustkami… A czym świeci p. Poseł? Odp. P. Poseł świeci kolejnym medalem.
++++ Na osiedlu XXX-lecia w Bochni oddano do użytku blok… po napięciem, kopią ściany i podłoga. Błąd w konstrukcji i montażu instalacji czy też nowa forma ogrzewania mieszkańców, wszak kopiąca prądem podłoga zmusza do nieustannych podskoków. Sabotaż czy głupota? I jedno i drugie.
++++ W przeddzień Nowego Roku 1987 sbecja złożyła niespodziewaną wizytę niektórym mieszkańcom Bochni, ale nie z życzeniami noworocznymi, aby się dobrze żyło w tej Ludowej… wręcz przeciwnie, dokonano rewizji u Zofii Jaroszewskiej i Zdzisława Wachla, widocznie w ramach porozumienia narodowego.
++++ Tarnowska sbecja zdyskontowała przy końcu ub. roku duży sukces rękami swych agentów. Udało się jej usunąć niewygodnego, znajdującego się na liście kasacyjnej min. Urbana, proboszcza z Krzyżanowic pod Bochnią ks. Józefa Bukowca. Zorganizowana przez braci Sobasów, wszędobylską Oleksińską i dyr. mleczarni Krawca nagonka oszczerstwami, inwektywami, afiszami o perfidnej treści, rozlepianymi w miejscach publicznych, delegacjami do bocheńskiego dziekana i Kurii tarnowskiej, dopięła swego. Odwołano proboszcza, gorliwego kapłana, gorącego Polaka, czynem i słowem walczącego o godność i wolność człowieka. Niestety, parafianie zaspali, obudzili się już… z ręką w nocniku. Nie pomogą teraz pielgrzymki do Kurii Biskupiej, ks. Bukowiec ma też swoją godność!!
++++ Tarnowska sbecja zdyskontowała przy końcu ub. roku duży sukces rękami swych agentów. Udało się jej usunąć niewygodnego, znajdującego się na liście kasacyjnej min. Urbana, proboszcza z Krzyżanowic pod Bochnią ks. Józefa Bukowca. Zorganizowana przez braci Sobasów, wszędobylską Oleksińską i dyr. mleczarni Krawca nagonka oszczerstwami, inwektywami, afiszami o perfidnej treści, rozlepianymi w miejscach publicznych, delegacjami do bocheńskiego dziekana i Kurii tarnowskiej, dopięła swego. Odwołano proboszcza, gorliwego kapłana, gorącego Polaka, czynem i słowem walczącego o godność i wolność człowieka. Niestety, parafianie zaspali, obudzili się już… z ręką w nocniku. Nie pomogą teraz pielgrzymki do Kurii Biskupiej, ks. Bukowiec ma też swoją godność!!
++++ Na początku grudnia ub. roku młodzież z MDK i LO zorganizowała występ kabaretowy o charakterze antyalkoholowym (brawa). Z dochodu miano też ufundować książeczkę mieszkaniową dla wychowanka bocheńskiego Domu Dziecka – jak dotąd zapomniano o tym.
++++ 31 XII o godz. 10 w wypełnionym kościele parafialnym św. Mikołaja w Bochni odprawiono Mszę św. za duszę Leopolda Okulickiego, ostatniego dowódcy AK, pochodzącego z Okulic pod Bochnią. Tematyczne kazanie wygłosił ks. Proboszcz.
++++ W grudniu w Bochni ukazały się ulotki, sygnowane przez TKW Bochnia, żądające uwolnienia więźniów politycznych (m.in. Jurka Orła
div>
++++ W październiku ub. roku okradziono samochody dwóch bocheńskich wikariuszy, księży Borczewskiego i Górki. Drugi z nich wyraźnie nie miał szczęścia, skoro wkrótce potem okradziono go po raz drugi. Tym razem z samochodu zabrano tylko kasety magnetofonowe, pozostawiając wartościowe przedmioty (ciekawe, co też księża słuchają?) MO po kilku godzinach kasety oddała, ale złodzieja nie zidentyfikowała. Przy okazji spenetrowała Bursę i nowobudowane garaże.
++++ Wiadomo, kto sypnął Bujaka! – emerytowany pracownik MSZ, Andrzej Olejnik, zam. w sąsiednim domu przy ul. Gandhiego 19/9 (Warszawa). Od pamiętnego dnia nie rusza się prawie z domu, a jeżeli, to w obstawie MO, pełniącej zresztą stały dyżur w jego mieszkaniu. Strach mu będzie towarzyszyć do końca życia.
STYCZEŃ przywołuje na pamięć wydarzenia sprzed 124 lat – Powstanie Styczniowe. Potrzebne i zarazem tragiczne. Styczeń 1987 w Bochni, w mieście przywalonym stertami śniegu, w mieście milknącym już o 21, w mieście nijakim, „rozdartym” między Tarnowem i Krakowem, w mieście bez życia kulturalnego, w mieście 300 ORMO-wców, 2 tys. partyjnych, 22 tys. katolików, w mieście jednego więźnia sumienia, w mieście pijanych knajp i „obficie zaopatrzonych sklepów”, w mieście dojeżdżających do pracy i do szkół, w mieście starym i z tradycjami… styczeń w tym mieście wróży nam Nowy Rok „nic nowego” – swoje myśleć, co innego mówić i jeszcze co innego robić? Trwa nadal walka bojowników, tylko ich mniej, za to wiatraki i chorągiewki na wietrze się kręcą… kręcą… kręcą…
W poprzednim, 88 numerze chochlik drukarski zmienił odbiorcę listu TR „Solidarność” Małopolska. Jak się wielu czytelników domyśliło, adresatem była Prokuratura Wojewódzka w Krakowie, a nie w Tarnowie, jak błędnie podał. Przepraszamy.TKW potwierdza zaległą wpłatę: Konsul 2.000. Dziękujemy.PRZECZYTAJ – PODAJ DALEJ – PRZECZYTAJ – PODAJ DALEJ – NIE NISZCZ – DRUKARNIA „WILNO” im. gen. Okulickiego „Niedźwiadka”