WIADOMOŚCI
1 III br. żony i matki „krakowskich terrorystów”, m.in. Basia Orłowa zwróciły się do Krakowskiej Rady PRON z prośbą o zbadanie sprawy i wpłynięcie na zastosowanie amnestii lub co najmniej na uchylenie aresztowania, gdyż do planowanego wyrzucenia ulotek i gazu z dachu jednej z krakowskich kamienic nie doszło. O petycji zawiadomiły Radę Państwa, Ligę Kobiet i sejmową komisją prawną. Jak dotąd odpowiedzi nie otrzymały. Do czego to dochodzi, zbrodniarze, strzelający do robotników, gazujący całe miasta, pałujący społeczeństwo chodzą w chwale bohaterów, ci natomiast, za niepopełniony czyn, zresztą o pozytywnej kwalifikacji moralnej, przebywają już blisko rok w więzieniu. Warunki mają bardzo ciężkie. Przebywają w celach po kilkanaście osób, jedzenie jest złe, terminu rozprawy nie podano, jednak na podstawie, że dwóch miało widzenie z adwokatem, można sądzić o niedalekim rozpoczęciu przewodu sądowego.
++++ Obaj księża, biorący udział w strajku młodzieży we Włoszczowej zostali ukarani przez sąd blisko półmilionową grzywną. Nowohuccy robotnicy wpadli na pomysł zapłacenia jej pięćdziesięciogroszowym i złotówkowym bilonem. Warto, by Bochnianie przyłączyli się do tego pomysłu. Pieniądze można składać u zbierających składki związkowe lub bezpośrednio w Nowej Hucie.
++++ Na rozprawie sądowej w sprawie „rybnej” ZP Urządzeń Chłodniczych W. Famielec, przewodnicząca neozwiązku przełknęła gorzką pigułkę. Sędzia wyraził swoje zaskoczenie, że przewodnicząca związku, miast ustawowo bronić pracowników, występuje o ich zwolnienie z pracy. „Osobiście do takiego związku nie wstąpiłbym” – skomentował jej zeznanie. Panie Sędzio, do tych związków, utożsamiających się z partią i władzą, nie wstąpiło blisko dwie trzecie pracujących Polaków.
++++ Szef neozwiązku górników w Kopalni Soli Bochnia ma swoisty, godny organizacji, którą zarządza, sposób kaptowania nowych członków. Działo się to w listopadzie, w czasie imieniem Stanisława, obchodzonych na terenie zakładu. Do zaproszonych neozwiązkowców zaapelował „chcecie się nie narobić, wypić podczas pracy, obchodzić imieniny jak teraz, wstąpcie do nas. Chronimy, jak wiecie, swoich. Miało być kilku wyrzuconych z roboty za picie, obroniliśmy ich, są bezpieczni, związek ich chroni”. Czytelnicy, osądźcie sami, czy tacy szefowie nie powinni się rodzić na kamieniu.
++++ Inicjator powołania grupy założycielskiej ZSMP w Kopalni Soli, Jurij (imię nadane przez ojca, byłego sekretarza partii w kopalni, na cześć kosmonauty Jurija Gagarina) Lipa, z braku statutowej ilości członków od pół roku nie może zarejestrować komórki. Młodzi górnicy, stanowiący 80% całej załogi, skutecznie bojkotują tę organizację, będącą przedsionkiem i parawanem partii. Nie pomagają obiecanki mieszkaniowe i inne. Młodzież górnicza jest dojrzała, by dała się nabrać na starą sztuczkę. Gratulujemy.
++++ Mierny fachowiec w ZPH, ale wysoko zaangażowany „po linii”, megaloman własnej zasobności (surrealista w obecnej dobie) inż. Kapałko został nagrodzony stołkiem dyrektora technicznego w „Lodówkach”. I jakże tu wyjść z kryzysu, skoro przemysłem kierują nomenklaturowi dyletanci?
++++ Wyjeżdżający na „saksy” do USA „ideowcy partyjni” w formularzu wizowym zapierają się przynależności do „ukochanej” organizacji. Takimi okazali się Maciuszek, były dyrektor w ZPUCh (m.in. przewidział tylko 1% niegłosujących w ostatnich wyborach) i Filipczuk, sekretarz POP na wydziale TD 2 w ZPH, współzałożyciel neozwiązku hutniczego. Panowie, jakże wam nie wstyd, zgniły Zachód wam pachnie?
++++ W szóstą rocznicę podpisania umów rzeszowsko-ustrzyckich odbyło się uroczyste nabożeństwo w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Rzeszowie. Mszę św. koncelebrował ks. Biskup Stanisław Moskwa z udziałem księży – duszpasterzy rolników. W wygłoszonej homilii poddał analizie treść umów zawartych w Rzeszowie między rolnikami a rządem w 1981 r., zwracając szczególną uwagę na etos pracy rolnika, sprawiedliwość społeczną, konstytucyjne prawo rolnika do własności ziemi. Po Mszy, zakończonej odśpiewaniem „Boże, coś Polskę”, wystąpił przewodniczący Komitetu ds. Przestrzegania Umów Rzeszowsko-Ustrzyckich J. Ślisz, który przedstawił przybyłych przedstawicieli regionów NSZZ Solidarność, z Gdańska B. Lisa, Regionu Mazowsze, hutników z Nowej Huty, Konfraterni Hutników i organizacji „Odwaga i Prawda” im. ks. J. Popiełuszki. Następnie odczytał telegramy z innych regionów, wyrażające solidarność z rolnikami. W krótkim wystąpieniu omówił aktualną sytuację rolników, sprawę podwyższonych składek emerytalnych (100%), trudności w zaopatrzeniu rolników w sprzęt oraz w węgiel. Po odśpiewaniu Roty wykład wygłosił prof. Stelmachowski, omawiając stopień realizacji Umów Rzeszowsko-Ustrzyckich, zwracając uwagę na konieczność organizowania się rolników w celu przeciwstawiania się planowanemu wyludnianiu wsi i degradacji moralnej wsi. Na przykładzie innych państw udowodnił, że gospodarstwa małe mogą być wydajniejsze od dużych, państwowych. Uroczystość zakończyło odśpiewanie pieśni „Ojczyzno ma”. Wokół ołtarza zgromadziły się poczty sztandarowe „Solidarności” Rolników Indywidualnych i „Solidarności Robotników” oraz transparenty „Wieś polska zawsze wierna Bogu i Ojczyźnie – Solidarność”, „Żądamy wolnych związków chłopskich”. Uroczystość zgromadziła kilka tysięcy rolników z całej Polski.
Sekcja charytatywna „S” składa gorące podziękowanie wszystkim, którzy bezimiennie wspierają działalność charytatywną „S”. Bóg zapłać.
Potwierdzamy wpłaty: Łapa 4.500, Konsul 2.650, Dunajec 1.000, Bracia Karamazow 2.000
. Dziękujemy.