6. Przekonaj najbliższych, że w przypadku Twojego aresztowania ich obowiązkiem jest zrobić maksymalny krzyk wokół Twojej osoby. Zgłosić sprawę do Komitetu, do Kurii. Uruchomić wszelkie możliwe naciski, przekazać jak najszersze informacje o aresztowaniu, informacje o przebiegu śledztwa, wziąć adwokata, wysyłać Ci listy, paczki. Taka aktywność zwiększa Twoje bezpieczeństwo. Bicie w śledztwie jest przestępstwem i SB pozwala sobie na to tylko w przypadkach, gdy sądzi, że nikt się o poszkodowanego nie upomni. W przypadku pobicia żądaj natychmiast obdukcji lekarskiej i wszczęcia śledztwa.
   7. Jeśli przetrwasz w dobrej formie przez pierwszych kilka dni, przekonasz się, że więzienie też jest dla ludzi. Dni mijają szybko, można poznać wielu nowych ludzi. Pamiętaj, że zachowując się godnie w śledztwie i potem w więzieniu, w dalszym ciągu pracujesz dla Polski. Wpływasz pozytywnie na ludzi. Twoja niedola mobilizuje przeciw wronie Twój zakład pracy, Twoje środowisko.
8.      Obserwuj i zapamiętuj dokładnie zachowanie się ludzi z aparatu represji. Po wyjściu spisz obserwacje i przekaż je swojej organizacji zakładowej, albo do niezależnej prasy. Umożliwi to zgromadzenie dokumentacji o osobach patologicznych, nadgorliwych, które zasługują na ukaranie…
Przepisz ten tekst, zachowaj i czytaj od czasu do czasu. Jeżeli będziesz liczył się z więzieniem, będziesz zachowywał się czujnie i roztropnie.
(Tekst skonsultowany ze środowiskiem prawniczym)
Zakład Przetwórstwa Hutniczego
W bocheńskim ZPH w ostatnim okresie można było zauważyć szereg działań podjętych przez kierownictwo i dozór zakładu, a stawiających sobie za cel zjednanie załogi dla wronich zz. Tu warto nadmienić, że oficjalnie działająca grupa związkowa pod przew. Ryszarda Borowca, nie czyni raczej nic w kierunku zjednania sobie nawet tej wahającej się części załogi. Być może jest to wynikiem świadomości grupy inicjatywnej, która wie, że jej istnienie w rozumieniu nowej ustawy związkowej jest niezgodne z prawem. To jednak grupie inicjatywnej wcale nie przeszkadza, bo chodź do tej pory statut organu założycielskiego nie wpłynął do sądu woj. w Krakowie to (nieczyt) wykonuje swoje zadanie tylko jako ramię nowohuckich zz. Tak więc, ZPH jako zakład posiadający własny dział kadr, nie posiada własnych wronich zz. Z frekwencją też u nich kiepsko, ostatnio kupili paru emerytów i ci emeryci są podaj najliczniejszą grupą w tym paroosobowym gronie.
Warto przy okazji potępić stanowisko średniego dozoru technicznego, który dał się wpuścić w maliny, zabierając od swoich szefów deklaracje, które następnie miały być wręczone pracownikom. Kierownicy, którzy poparli deklaracje, być może z obawy przed konsekwencjami, nie zdają sobie chyba sprawy, że wykonują tę pracę, którą winien wykonać Borowiec i jego kompania, a czego nie wykonuje, gdyż ich działalność prowadzona jest w podziemiu, z czym my się nie zgadzamy. My już jedno podziemie mamy i konkurentów Borowiec niech nam nie robi. Raczej niech działa jawnie, bo jak to tej pory nikt się do nich dostać nie może – tak się zakonspirowali i pochowali.
Wracając do kierowników, każdy mógł i powinien odmówić pobieranie deklaracji i włos z głowy by mu nie spadł. A byli tacy, co odmówili.
Natomiast osoba, która nakłania groźbą utraty stanowiska, obniżeniem stawki, pomijania przy podziałach nagród itp., może być obciążane kosztem grzywny w wys. 50 000 tys. zł. Kto jeszcze o tym nie słyszał niech sprawdzi.
Za pośrednictwem Kurierka pragnę przesłać wiadomość dla tow. Borowca o losie jego deklaracji, które trafiły do pracowników..Zostały podarte…
Inf.własne /Faust/

Samorząd w ZPH

Po ciszy – nie licząc maskujących ją przerywników w  pewnych środkach przekazu o tematyce samorządowej, po nieudanych zabiegach mających doprowadzić do fuzji zawieszonych dekretem o stanie wojennym – nie rozwiązanych – Komitetów założycielskich Samorządów Pracowniczych z Komisją Konsultacyjną, po nieudanej próbie wymanewrowania ZSP przez powierzenie mu roli Komisji wyborczej – przychodzi decyzja ministra o reaktywowaniu działalności samorządów. Tutaj należy się wyjaśnienie – otóż nie było takiej ciszy zupełnej. Były próby wyborów w dziale Mechanika zakładu, gdzie wybrano sześciu delegatów (do czego??) w głosowaniu jawnym, spośród niewielkiej liczby obecnych (około 30 osób). Czyżby nie wszystkich obowiązywała ustawa z 18.12.82 r., art. 7? Teraz nie zachodzi już obawa naruszenia powyższej ustawy. Ciesz się, klaso robotnicza, zostaniesz dopuszczona do decydowania o swoich sprawach na mocy ustawy z 25.09.81r. z kilkoma aneksami do niej. Jak odnowa, to wszystko od nowa? Zawieszone do tej pory ZSP najlepiej potraktować jako nieistniejące, bez podania przyczyn, naruszenia ustaw itp… Warto jednak omówić praktyki wyborcze na przykładzie warsztatu mechanicznego. Wybory przeprowadzono sprawnie i szybko. To nic, że kandydat na delegata był nieobecny, że dodano mu głosu wyborców, wstrzymujących się od głosowania. Zresztą to sprawa komisji skrutacyjnej. Może istotnie projekt lub uchwalona (przez kogo?) Ordynacja wyborcza w ten sposób tłumaczy ustawę z 25 .09.81r., art.13. p.2 o czteroprzymiotnikowym prawie wyborczym tj. o wyborach bezpośrednich, równych i powszechnym głosowaniu tajnym? Najgorsze byłoby rozgoryczenie wyborców, którzy dostrzegli, że odbiera się im resztki demokracji, jakie gwarantowała im ustawa o samorządzie i tak okrojona aneksami. Czyli, że to, co zostało z takim trudem wywalczone przez sieć „Solidarność”, oraz posłów, za ich przyzwoleniem i poparciem rozpada się w ich oczach.
Inf. wł. /../ dekret z 12.12.81r.

Strony: 1 2 3