WIADOMOŚCI
Wyrokiem Sądu Pracy w Bochni (28 I) A. Michalczyk, brygadzista w ZPUCh, został przywrócony do pracy (sprawa rybna, o czym informowaliśmy). Kierownictwo twierdzi, że i tak go zwolni w ramach redukcji etatów.
++++ W ZPUCh wraz z halami produkcyjnymi wybudowano oczyszczalnię ścieków, która do tej pory stoi nieuruchomiona. Zatrute wody lakierni taniej i łatwiej wpuszczać do Babicy i Raby niż uzdatniać je ponownie do produkcji. Po co nam czyste rzeki.
++++ W niektórych zakładach redukuje się etaty, ale na te miejsca przyjmuje się agentów (informatorów) SB, którzy służbowo wychodzą z pracy, kiedy chcą i na jak długo chcą. Na nic protesty załóg, kierownictwo zazwyczaj odpowiada: „myśmy ich nie przyjmowali i nie będziemy zwalniać”. Typowym okazem agenta jest Andrzej Marczak.
++++ E. Gajek, sekretarz KW w Tarnowie dojeżdża codziennie do pracy z Bochni do Tarnowa służbowym „Polonezem”. Nie wiadomo, z jakich przyczyn parkuje go na bocheńskiej MO? Jak widać, kryzys nie dotyka wszystkich. Podobnie dowódca jednostki WP w Bochni przebywał w sanatorium w Zakopanem wraz ze służbowym samochodem, teraz już wiadomo, dlaczego WP stoi na straży czystości ideologicznej. W ZSRR ponoć czystka objęła również i armię.
++++ R. Górniak, emeryt z PSS Bochnia, tak się zagalopował w służbie partii, że z rozpędu, jak za starych, dobrych czasów, zbiera partyjne składki członkowskie w dniach wypłat (raczej zapomóg), zapamiętale kwestując po wszystkich sklepach. Ciekawe, z jakiej przyczyny to robi, ze strachu, żeby mu nie zabroniono wystawać w licznych kolejkach mięsnych, czy z głupoty? Towarzyszu, jako emeryt i tak będziecie kopani po czterech literach.
++++ Funkcjonariusze SB powinni „zrzucić się” dla swego kolegi, Zająca, który w czasie tęgich, styczniowych mrozów jeździł rowerem, narażając na szwank cenne zdrowie. A zresztą, chodząc często na lufie, rzuca rower, gdzie popadnie, a z samochodem będzie kłopot.
++++ Długo nie wiedzieliśmy, z jakiego to powodu Piwnica Domu Kultury w Brzesku zbiera pochwały na łamach „Temi”, nadal mamy wątpliwości – czy to za przyczyna przyjęć, wydawanych dla odwiedzających ją dziennikarzy, czy też za urządzane w bocznej salce (dla zaufanych, oczywiście) seanse pornograficzne?
APEL
– niżej podpisana „Siostrzyczka” zwraca się z prywatnym apelem do wszystkich członków „Solidarności” o skromną akcję solidarnościową: wychodząc z autobusu komunikacji miejskiej przekazujemy skasowany bilet następnemu. Ta drobna i, w zasadzie, symboliczna akcja nie jest wymierzona przeciwko dyrektorowi MPK, ani nie chce podrywać autorytetu Umiłowanego Generała, ta skromna akcja ma służyć podniesieniu poziomu międzyludzkiej życzliwości… i zaoszczędzeniu papieru, który w setkach ton marnowany jest na tzw. bilet jednorazowego przejazdu. Jeżeli ktoś uzna tę akcję za głupią, naiwną i nic nie dającą, niech przyśle do mnie list, bardzom ciekawa jego argumentacji.
/Siostrzyczka/
Potwierdzamy wpłaty: Emeryt PKP 600, Konsul 2.000, Bibliofil 1.000, Bibliofil 1.000, Bibliofil 500, Semafor 1.000, Pedagog 600, Glina 600. Dziękujemy.
Druk. „Wilno” im. gen. Okulickiego „Niedźwiadka“