KURIEREK B |
Tymczasowa Komisja Wykonawcza NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni |
Bochnia – Brzesko – Dąbrowa Tarnowska, data wydania 19.06.1987 nr 96 |
PIELGRZYM
Z wielką radością i olbrzymim zapałem cały naród witał długo oczekiwanego Gościa Pielgrzyma, Ojca Św. JANA PAWŁA II, który przybył nas nawiedzić po raz trzeci. Pierwszą wizytą przebudził naród, drugą przyniósł mu nadzieję, ulgę zgnębionym, płaczącym pocieszenie. Wielu z nas zapytywało siebie, jakie przesłanie skieruje do narodu podczas trzeciej pielgrzymki. Licznym nasuwały się niezbyt optymistyczne skojarzenia. Ale ON już w pierwszych zdaniach rozwiał ich wątpliwości, już na lotnisku zrozumieli, z czym i po co przyjechał. Władzy nie było to na rękę, Jaruzelski w swym powitalnym przemówieniu w pięknie ugładzonych słowach wyraził doktrynerskie życzenie, by Papież oddał się pod opiekę władzy, a ona go poprowadzi we właściwym kierunku. Jakże się zawiódł! Ojciec św. w iście charyzmatyczny sposób odczytał zapotrzebowanie narodu. Nasuwają się biblijne skojarzenia, że tlejącego płomienia nie tylko nie zgasił, ale przyniósł wiatr, by zdmuchnąć popioły i rozniecić nowy ogień. Przyszedł do nas prorok gromiący władzę, przyszedł, by wzorem swego poprzednika na biskupstwie krakowskim, św. Stanisława męczennika, nie tylko upominać, ale nadto karcić totalitarną władzę za zniewalanie narodu, za wepchnięcie go w głęboką apatię, za wyniszczenie jego sił, za skazanie na emigrację zewnętrzną i wewnętrzną.
Ojciec Św. nie tylko karcił władzę, lecz wskazywał jej drogi wyjścia, nam natomiast przedstawił źródło odrodzenia. Władza musi realizować zawarte z narodem porozumienia, ze światem pracy w Gdańsku i Szczecinie oraz z chłopami w Rzeszowie i Ustrzykach. Naród ma prawo do pluralizmu związkowego, do prawdziwie samorządnych i niezależnych związków zawodowych, a NSZZ „Solidarność” powinien być reaktywowany.
Chłopi i chłoporobotnicy, dzięki nadmiernej eksploatacji swych sił produkujący chleb, powinni się stać niezależnymi i samorządnymi producentami. Jeżeli Polska chce wyjść z kryzysu to władza musi uszanować obywatela, jego godność, musi uszanować jego niezbywalne prawa i przywileje, bo te pochodzą od samego Stwórcy. Władza niech się nie lęka przyznać obywatelowi prawa dojrzałości, samodecydowania, bo wtedy poczuje się on prawdziwym gospodarzem kraju, zdolnym do olbrzymich poświęceń. Władza powinna docenić młodzież i ułatwić jej start życiowy. Powinna ochraniać rodzinę, bo ta jest naturalną kolebką wychowania nowych pokoleń. W tym celu musi docenić rolę matki, która nie powinna pracować zarobkowo, lecz oddawać się bez reszty wychowaniu swoich dzieci. Ojciec natomiast ma tyle zarobić, by mógł utrzymać rodzinę. Nas zaś przestrzegał przed wadami i zachęcał do walki z nimi. Wiele z tych wad przerodziło się w grzechy narodowe: pijaństwo, rozwiązłość, mordowanie nienarodzonych, narkomania. Wskazał też źródło odrodzenia osobistego i społecznego – Eucharystię i Matkę Bożą, której na Jasnej Górze polecił bolesne dziś i jutro naszego narodu.
W ciągu tygodnia pielgrzymowania poczuliśmy się wolni mimo zmobilizowania przez władze olbrzymich sił milicyjno-esbeckich, przemieszczających się wraz z Papieżem pod pozorem jego ochrony. To one, według rozgłośni watykańskiej, sprowokowały drobny incydent w Krakowie i większy w Gdańsku, by wykazać nieodzowność swej obecności. To one – jesteśmy o tym przekonani – pisały na murach nawiedzanych miast: „Nie zginąłeś w Rzymie, zginiesz w Lublinie” i inne. Jednak to monstrum nie przeszkodziło nam przeżywać papieskiego pielgrzymowania we właściwy, godny sposób. Ojcze Święty! Jesteśmy Ci głęboko wdzięczni za ten olbrzymi trud, jaki przedsięwziąłeś podczas nawiedzenia Ojczyzny. Siałeś obficie dobre ziarno, nie zważając na osobiste zmęczenie. Serdecznie dziękujemy. Bóg zapłać! Od nas zależy, jaki plon przyniesie ta siejba. Sam to zresztą powiedziałeś lapidarnie, że kiepski to marynarz, którego przewraca byle jaki podmuch wiatru. Mamy nadzieję, że będzie to plon obfity, ale pod warunkiem, że starczy nam odwagi.
WIADOMOŚCI
Solidarność bocheńska była obecna na pielgrzymce w Tarnowie i w Gdańsku na Zaspie z dwoma transparentami. Treścią pierwszego był portret Papieża z napisem „Solidarność” Bochnia”, a drugiego „Solidarność Bochnia wita Papieża Jana Pawła II”.
++++ Niestety, tarnowska „Solidarność” nie zaakcentowała swej obecności we własnym mieście. Rozproszona po różnych sektorach, z jednym transparentem o treści „Ojcze św. Ty wszystko wiesz – Robotnicy Tarnowa” była niezauważalna. Czyżby się dała zastraszyć prewencyjnym rozmowom przedpielgrzymkowym?